- Jesteś taki miły że aż wcale - powiedziałam
- No wiesz, staram się
- Aha, no jakby co mam się do kogo przytulić!
Harry rozchylił ramiona jakbym myślał że o niego chodzi .
- Chodziło mi o Ellie!
Harry zrobił smutną minę i przytulił się do Louisa . Niall natomiast jadł kanapkę . Jeszcze się do niej przytul .
- To ja chce oglądać Titanica! - wykrzyczałam - Albo możemy poskakać ze schodów !
- Co ty z tymi schodami? - spytał Niall
- Bo ja lubię schody . Kto ze mną skaczę ?
- To nie jest dobry pomysł - rzekła Ellie która do tej pory tylko patrzyła na mnie z miną " jesteś pojebana "
- Ja jestem za! - wykrzyczał Louis a ja przybiłam mu piątkę .
- Jak tam chcecie ale ja nie dzwonie po karetkę - Harry machnął ręką - Idźcie łamać sobie nogi i ręce . Kto ze mną ogląda tv?
Ellie ochoczo podniosła rękę . Zmroziła ją wzrokiem . Kiedyś lubiła ze mną skakać ze schodów a teraz woli oglądać tv z loczkiem?
- Idziemy Louis!
Stanęliśmy przy schodach które jak mniemam prowadziły na pierwsze piętro . Najpierw skakaliśmy na takim łatwym poziomie jak jak jeden, dwa schodki .
- To naprawdę fajna zabawa - podsumował mój towarzysz
- A ja sobie skocze z trzeciego o!
I skoczyłam .
Louis chcąc pokazać że jest lepszy chciał skoczyć z piątego schoda ( oczywiście liczymy od dołu ) Louis hardkorowiec . I skoczył ale nie udało mu się, przewrócił się i leżał jak by umarł .
- Czy ktoś może zadzwonić do zakładu pogrzebowego? właśnie umarłem!
- Mówiłam żebyś nie skakał z piątego! takie rzeczy możesz na deskorolce
- Mówiłem no mówiłem wy jesteście nienormalni !
- Harry nie zamieniaj się w Liama - wykrzyczał Niall
- Ale możesz wstać? - spytałam ignorując tych dwóch głupków
- Dam, dam, superman is here . - No i wstał i zaczął tańczyć! CO
- Ty tańczysz ? Pojebani jesteście wiesz jak się wystraszyłam! - udawałam że się obraziłam i usiadłam na sofie z założonymi rękami na wysokości piersi .
- No przepraszam - powiedział i usiadł obok mnie - Wybaczysz?
Kiwnęłam głową na " nie " chociaż nie byłam ani trochę obrażona . Niech się trochę wysili bo ja mogłam dostać Zawału !
- Lou, znasz ją nie całą godzinę a już jest na ciebie obrażona . Rekord normalnie ! - zakpił Harry
- Wybaczysz mi?
- A pójdziemy na plac zabaw? - spytałam . Ups zapomniałam o moim małym układzie .
Louis spojrzał na El potem na Harry'ego i Nialla .
- Na plac zabaw zawszę! Niall bierz kamerę! Harry ty jakieś 2 kilo marchewek a ty Ellie stój jak stoisz i czekaj .
Znalazł się .
- I może frytki do tego? Ja też chcę coś robić !
- Mogłaś powiedzieć striptiz! - wykrzyknęłam .
Po chwili debile ( tak sobie ich nazwałam co jest zgodne z prawdą na 3000 % ) byli gotowi . Niall wszystko nagrywał a Harry schował potajemnie marchewki do torebki El . Szliśmy na plac jakieś 10 minut gdy było widać już huśtawki które był tylko dwie! krzyknęłam
- Zamawiam huśtawkę!!
Zaczęłam biec jak najszybciej by usiąść na huśtawce którą zawszę lubiłam .
Bujałam się bardzo wysoko przy tym wierzgając nogami . Nie zauważyłam przechodzącego Nialla i niechcący uderzyłam go butem w twarz .
- O kurwa - wydarłam się ignorując wszystkie matki które patrzyły na mnie dość źle .
Zeskoczyłam z huśtawki niczym ninja i ukucnęłam obok Nialla który chyba umarł .
- Boże Natalie ! - wykrzyknęła El prosto do mojego ucha
- Shhh! Zabiłam Nialla . Chwila ciszy
- Nic mi nie jest - odparł blondyn i zajął moją huśtawkę
- Ej! - wydarłam się
Kilka staruszek siedzących na ławce kręciło głowami .
- Wy jesteście nienormalni ! - krzyknęłam
Miałam dość dzisiejszego dnia oni usiłują mnie zabić ! Najpierw Louis teraz Niall znam ich kilka godzin a już mam ochotę trochę ich uszkodzić . Postanowiłam wrócić do domu .
* W domu *
Przebrałam się w luźna bluzkę i krótkie spodenki, na nogi wsunęłam kapcie i tak oto zamierzam chodzić . Jestem u siebie więc mogę nosić piżamę, prawda ?
****
tak oto jestem z rozdziałem 31 .
sobota, 16 listopada 2013
piątek, 20 września 2013
30 : " Przedstawiam wam patologię "
Szłam obok Harry'ego, z prawej strony natomiast El z lewej . Było zbyt wcześnie na przechadzki ale mus to mus . Po 10 minutach lokowaty ogłosił
- Jeszcze jakieś 10 minut
- Czy ciebie naprawdę pojebało? Przecież mnie nogi bolą! - zawyłam
- Poniosę cię - skitowała El
- Dobra! - krzyknęłam i wskoczyłam koleżance na plecy - Wio rumaku!
Harry cały czas się z nas nabijał, nie powiem takie położenie mi odpowiadało
- Naat ja lecę!! - krzyknęłam brązowooka i runęła na ziemię a ja na nią
- O boże Ellie żyjesz?! Harry dzwoń po karetkę! Jezuuuuu El krew ci leci! Boże to krew . Trzymaj mnie bo słabo mi! - wachlowałam się jedną ręką . El jak gdyby nigdy nic wstała i wytarła krew chusteczka wtedy Harry do kogoś dzwonił! Pewnie karetka dla mnie . Odszedł jakieś 2345456544 kroków od nas . No może o jakieś 5 kroków . Po chwili wrócił z bananem na ryjcu .
- El zaniosę cię - ogłosił
- A ja? No wiesz!
- Co mam was dwie nieść ?
- Tak! chociaż ... El może pochodzić sobie
- Harry będzie mnie niósł a ciebie nie!
- Oooo super wygrałaś życie
Przez resztę drogi szliśmy w ciszy, no może Harry coś tam mruczał jak jakiś kot .
- No więc to tutaj - oznajmił po jakiś 10 minutach wskazując na wielki, na serio wielki dom
- Po cholerę wam taki wielki dom? Hotel prowadzicie czy co - powiedziałam
Najpierw mówię potem myślę . Cała ja .
- Może kiedyś - mruknął
Otworzył drzwi i wpuścił nas do środka, może miał wizję że Ellie chcę poznać zespół? hmmm chyba tak .
- Chłopaki jestem! - krzyknął .
Ciekawe czy ktoś usłyszy .
Myliłam się, po chwili przed nami stała czwórka chłopaków .
- Przedstawiam wam patologię - powiedział Harry
- Patologio to Natalie - wskazał na mnie - i Ellie - później na moją przyjaciółkę
Wszyscy zaczęli nas przytulać .
- Patologia was lubi - powiedział Louis ... tak chyba to był Louis .
- To super, Natalie lubi Louisa, Nialla, Zayna i Liama .
- Liam ciebie lubi najmniej a mnie najwięcej! - wykrzyczał Louis .
- A może ciebie lubię najmniej? - spytałam krzyżując ręce na klatce piersiowej
- Nie pomyślałem o tym
- Ty myślisz? - zszokowany Niall
- Ty głupi jesteś
- Ty jeszcze bardziej
- No bardziej od siebie się nie da
- Da się i ty jesteś tego przykładem!
- Oni tak zawszę? - szepnęłam do Hazzy
- Niestety - mruknął a na jego twarz wślizgnął się uśmiech . dziwny jest nie powiem .
- Właśnie mi się przypomniało że nie rozpakowałam walizek! a nie mogę pozwolić żeby moje perełki leżały za długo w małych i zamkniętych walizkach - wykrzyknęła El kierując się do drzwi
- O ty głupia jesteś .
- Sama jesteś głupia
- Idiotka
- Debilka
- Patologiczny ziemniak
- Patologiczny ser!
- Wy jesteście dziwne - skomentował Niall
- No wiesz, 6 lat się nie widziałyśmy bo ten patologiczny ziemniak se wyjechał i jeszcze ja ci powiem że ona jest starsza ode mnie a zobacz jaka niska . 155 cm jak nic!
- A ty to niby ile co?
- Oj, Ellie wiesz co tam że jesteś taka mała.. a tak poza tym ja mam 172!
- A ja 167
- Bo ty jesteś taką małą pomocnicą mikołaja - powiedziałam
- A może wy wam przeszkadzamy? Tak stoicie i słuchacie tej debilki . Może już pójdziemy? Nat zbieraj dupsko ..
- El zbieraj cycki!
- Zostańcie jeszcze chwilę - poprosił Hazz
- Ja muszę iść - odparł Liam
- No ja też
- A gdzie?
- Ja do Danielle
- A ja do Perrie
- Czyli zostajemy z wami . To jakie atrakcje dla nas przygotujecie?
- Możemy pobawić się na łóżku - zaproponował Harry - No co. Nie seks, tylko skakanie po łóżku . Bez butów tylko!
- To nie możemy poskakać po schodach? - spytałam
- A jak złamiesz nogę? albo rękę? albo wszystko?!!! - Niall zaczął panikować
- Proszę cię, jak miałam 8 lat to po tej poręczy zbiegałam
- Zbiegałaś?
- No tak
- Możemy skakać ze schodów!
- A może coś co nie uwzględnia jakiś niebezpiecznych czynności?
- Ok więc pobawimy się w przytulanie
- Nigdy w to nie grałem. O co w tym chodzi - jak do tej pory Louis który nic nie mówił w końcu się odezwał!
- No macie mnie przytulać tak trudno?
I wszyscy mnie przytulili .
- Ja też gram! - krzyknęła El i przytuliła mnie
- Zgłodniałem - powiedział Niall
- Niall . Głodny 24/7
- Ok cicho bo znowu kłótnia będzie!
- Oglądamy horror?
- Jaki? - spytał Harry
- A jakieś macie?
- Mamy tyle że przez rok nie zaśniesz - podsumował Louis
***
Znowu krótki :c Przepraszam was, miał być wcześniej ale miałam " problemy " . Nie mam nastroju, chłopak mnie rzucił i SPECJALNIE obściskiwał się na moich oczach z jakimiś lafiryndami . No gdyby nie to rozdział byłby dłuższy i lepszy i dłuższy . Miałam wenę ale teraz już jej nie mam więc możecie podziękować Tymkowi Z. :*
- Tak! chociaż ... El może pochodzić sobie
- Harry będzie mnie niósł a ciebie nie!
- Oooo super wygrałaś życie
Przez resztę drogi szliśmy w ciszy, no może Harry coś tam mruczał jak jakiś kot .
- No więc to tutaj - oznajmił po jakiś 10 minutach wskazując na wielki, na serio wielki dom
- Po cholerę wam taki wielki dom? Hotel prowadzicie czy co - powiedziałam
Najpierw mówię potem myślę . Cała ja .
- Może kiedyś - mruknął
Otworzył drzwi i wpuścił nas do środka, może miał wizję że Ellie chcę poznać zespół? hmmm chyba tak .
- Chłopaki jestem! - krzyknął .
Ciekawe czy ktoś usłyszy .
Myliłam się, po chwili przed nami stała czwórka chłopaków .
- Przedstawiam wam patologię - powiedział Harry
- Patologio to Natalie - wskazał na mnie - i Ellie - później na moją przyjaciółkę
Wszyscy zaczęli nas przytulać .
- Patologia was lubi - powiedział Louis ... tak chyba to był Louis .
- To super, Natalie lubi Louisa, Nialla, Zayna i Liama .
- Liam ciebie lubi najmniej a mnie najwięcej! - wykrzyczał Louis .
- A może ciebie lubię najmniej? - spytałam krzyżując ręce na klatce piersiowej
- Nie pomyślałem o tym
- Ty myślisz? - zszokowany Niall
- Ty głupi jesteś
- Ty jeszcze bardziej
- No bardziej od siebie się nie da
- Da się i ty jesteś tego przykładem!
- Oni tak zawszę? - szepnęłam do Hazzy
- Niestety - mruknął a na jego twarz wślizgnął się uśmiech . dziwny jest nie powiem .
- Właśnie mi się przypomniało że nie rozpakowałam walizek! a nie mogę pozwolić żeby moje perełki leżały za długo w małych i zamkniętych walizkach - wykrzyknęła El kierując się do drzwi
- O ty głupia jesteś .
- Sama jesteś głupia
- Idiotka
- Debilka
- Patologiczny ziemniak
- Patologiczny ser!
- Wy jesteście dziwne - skomentował Niall
- No wiesz, 6 lat się nie widziałyśmy bo ten patologiczny ziemniak se wyjechał i jeszcze ja ci powiem że ona jest starsza ode mnie a zobacz jaka niska . 155 cm jak nic!
- A ty to niby ile co?
- Oj, Ellie wiesz co tam że jesteś taka mała.. a tak poza tym ja mam 172!
- A ja 167
- Bo ty jesteś taką małą pomocnicą mikołaja - powiedziałam
- A może wy wam przeszkadzamy? Tak stoicie i słuchacie tej debilki . Może już pójdziemy? Nat zbieraj dupsko ..
- El zbieraj cycki!
- Zostańcie jeszcze chwilę - poprosił Hazz
- Ja muszę iść - odparł Liam
- No ja też
- A gdzie?
- Ja do Danielle
- A ja do Perrie
- Czyli zostajemy z wami . To jakie atrakcje dla nas przygotujecie?
- Możemy pobawić się na łóżku - zaproponował Harry - No co. Nie seks, tylko skakanie po łóżku . Bez butów tylko!
- To nie możemy poskakać po schodach? - spytałam
- A jak złamiesz nogę? albo rękę? albo wszystko?!!! - Niall zaczął panikować
- Proszę cię, jak miałam 8 lat to po tej poręczy zbiegałam
- Zbiegałaś?
- No tak
- Możemy skakać ze schodów!
- A może coś co nie uwzględnia jakiś niebezpiecznych czynności?
- Ok więc pobawimy się w przytulanie
- Nigdy w to nie grałem. O co w tym chodzi - jak do tej pory Louis który nic nie mówił w końcu się odezwał!
- No macie mnie przytulać tak trudno?
I wszyscy mnie przytulili .
- Ja też gram! - krzyknęła El i przytuliła mnie
- Zgłodniałem - powiedział Niall
- Niall . Głodny 24/7
- Ok cicho bo znowu kłótnia będzie!
- Oglądamy horror?
- Jaki? - spytał Harry
- A jakieś macie?
- Mamy tyle że przez rok nie zaśniesz - podsumował Louis
***
Znowu krótki :c Przepraszam was, miał być wcześniej ale miałam " problemy " . Nie mam nastroju, chłopak mnie rzucił i SPECJALNIE obściskiwał się na moich oczach z jakimiś lafiryndami . No gdyby nie to rozdział byłby dłuższy i lepszy i dłuższy . Miałam wenę ale teraz już jej nie mam więc możecie podziękować Tymkowi Z. :*
Nie wiem skąd ten gif na mojej "ścianie" na tumblrze ale jest jak najbardziej odpowiedni :D
Po co mi chłopak mam ich
i jego :D
pozdrawiam, monika < 3
niedziela, 8 września 2013
29 : " Jesteśmy za fajnę by siedzieć w domu "
- Nogi mnie bolą - zawyłam
- Idziemy dopiero 2 minuty!
- Ale mnie bolą!
- Nat nie narzekaj!
- Mogę iść boso?
- Nie
- Mamoo, proszę
- Nie już nie daleko, widzisz tamten klub? - pokazała palcem na wielki napis " Black Angel "
- Ellie dlaczego mi to robisz?
- Co?
- Avadujesz mnie i prowadzisz do jakiegoś black angel'a i jestem ubrana .. tak .. no wiesz nie ubieram się tak na co dzień .
- Natie, to dlaczego takie ciuchy są w twojej szafie?
- Bo lubię shopping
- Czekaj chwilę - powiedziała i usiadła na jakieś ławce która po prostu wyrosła z ziemi
El wyciągnęła papierosa i zapalniczkę, i wyciągnęła w moją stronę paczkę . Wyciągnęłam jednego a El podała mi ogień .
- Jak myślisz będą jacyś ładni chłopcy? - zaczęła El
- Bo ja wiem, wisi mi to .
- No tak masz Harry'ego
Usiadłam obok Ellie i założyłam nogę na nogę, naglę El zaczęła się śmiać jak porąbana .
- Czego rżysz koniu
- Z ciebie bo śmiesznie siedzisz
- Głupol
- Zaavaduje cię zaraz
- Zjadłabym coś
- Nat ty jesz, jesz, jesz i nie tyjesz . Naucz mnie
- Kto powiedział że ciągle jem
- Bo kiedyś tylko jadłaś
Dopaliłam papierosa .
- Idziemy?
- Chodź bo mam wrażenie że ktoś tu jest ..
- Cicho
Poszliśmy w stronę neonu który walił po oczach niczym nie jedna lampa . Już przy wejściu słychać było głośną muzykę i zapach alkoholu który mieszał się z potem . Kilka par całowało się w kątach, ludzie tańczyli właściwie to była grupowa orgia . El od razu gdzieś zniknęła . Pewnie wyrywa jakiś chłopaków - pomyślałam . Usiadłam przy barze i zamówiłam drinka . Jeden, drugi, trzeci . Wstałam . Pozwoliłam mojemu ciału poruszać się w rytm muzyki . Jedna dziewczyna tańczyła na stolę . Dostrzegłam znaną mi twarz, jej właścicielka patrzyła w jakiś punkt który najwidoczniej znajdował się blisko mnie . Rozejrzałam się dookoła prawie się przewracając . Usiadłam przy wolnym stoliku w kącie . Przydałaby się El z papierosem . Oparłam się o siedzenie . Po jakiś 6 minutach usiadł obok mnie jakiś obleśny typek od którego waliła na 200 kilometrów . Coś zaczął mamrotać na co ja odsuwałam się od niego .
- Och laleczko jesteś tu sama?
- Tylko nie laleczko dobra gościu?
- Spokojnie, to jak mam do ciebie mówić śliczna?
- Przepraszam bardzo ale czy wy zawszę musicie się do jakieś dziewczyny przystawiać?! Nie chcę twojego towarzystwa poza tym ..
- Masz chłopaka który zaraz tu przyjdzie i mi przypierdoli? Wiesz, nie boje się
- Zamknij się koleś, mam cię dosyć weź w ogóle spierdalaj ode mnie ok?
- Jeszcze się spotkamy - warknął i odszedł . Dziwny typek
El usiadła obok w towarzystwie kolorowego drinka w kieliszku .
- Co to za kooleś?
- Bo ja wiem
- Faajny
To tylko alkohol
- Tsaa
- Idziemy? - spytałam .
Była godzina 2:15 . A Ellie nadal było mało . Co za dziewczyna . Musze ją siła wytaszczyć . El dobrowolnie wyszła z klubu, jakoś dojdziemy do domu . Najwyżej nas napadną i zgwałcą . Szłam szybko ciągnąc El za rękę, nieposłuszna dziewczyna . Miałam wrażenie że ktoś za nami idzie . Nie to tylko moje schizy . Nikt za nami nie idzie . Usłyszałam cichy szept, to na pewno nie była El! Boże dlaczego my? Szłam jeszcze szybciej, El coś mruczała, alkohol robił swoje . Zauważyłam okno mojego pokoju ale zaraz! Nie zostawiałam włączonego światła, a co jak to jakiś włamywacz właśnie chowa do wora mojego laptopa ? Przy drzwiach ściągnęłam buty . Tak butem go zdzielę! Otworzyłam drzwi i trzymałam buty w górze, szłam bardzo powoli . Otworzyłam drzwi do mojego pokoju a tam co? Harry! Harry Styles właśnie spał w moim łóżku . Boże widzisz a nie grzmisz no ja go zatłukę . Wyjść czy go obudzić? Ehh wtargam El pokoju Sary i pójdę się umyć i przebrać . Kiedy Ellie grzecznie spała ( ok rzucała się po ) łóżku mojej siostry ja poszłam się umyć . Kiedy byłam ubrana przebrałam się w moją piżamkę . I położyłam się do swojego łóżka ignorując Harry'ego . Zasnęłam .
Obudziłam się i odruchowo spojrzałam w bok . Harry słodko spał . Zastanawiałam się jak tu wszedł? To było strasznie dziwne! Może zostawiłam otwarte drzwi ? o.O Chyba bym pamiętała ..
- Harry wstawaj - zamruczałam mu do ucha .
- Nie chcę iść dzisiaj do szkoły mamo
Zaśmiałam się cicho
- Harry wstawaj proszę
Nic . Zrobię mu zdjęcie hahahaha zlinczują mnie za to ale co mi tam . Zrobiłam mu przeurocze zdjęcie . Zaczął się budzić
- Ładnie to tak mi zdjęcia robić?
- Ładnie to tak spać w moim domu?
- Yyyy .. jestem u ciebie? Serio?
Zrobiłam facepalma . Idiota
- Gadaj skąd tu się wziąłeś
- No przyszedłem do ciebie i ... były otwarte drzwi .. i ... tak sobie wszedłem .
- Człowieku ja zawału dostałam!
- No przepraszam!
- Nie wkradaj mi się do domu ok?
- Nie obiecuję
- Uhh! Idiota!
Poszłam do pokoju Sary by sprawdzić co porabia królowa imprez przez całą noc
- Draco! - wykrzyknęła i rzuciła się na mnie
- Drętwota
Bum, padła na ziemie . Lubię nasze walki na zaklęcia .
- Nie zgadniesz kto leży u mnie w łóżku
- Draco Malfoy! A w nocy płodziliście dzieci
- Pojebańcu tam jest Harry!
- Potter?
- Styles!
- Fuck .
- Ej zrobimy mu coś jak " Jesteś czarodziejem Harry "
- Ok
Zarzuciliśmy na siebie prześcieradła i weszliśmy do pokoju . El wszystko nagrywała xd
- Witaj Harry! - zaczęłam
- Jesteś czarodziejem Harry, przyszliśmy cię zabrać!
- Do Hogwartu?
- Do Azkabanu
i zaczęliśmy tańczyć i śpiewać " Waka Waka Eh Eh This Time For Azkaban "
- Jestem Harry! Tylko Harry!
- Ok tylko Harry - ściągnęliśmy prześcieradła - wkręciliśmy cię
Ja i El śmialiśmy się w niebo głosy ... Tak to było super
- El bierz laptopa zatrzymam go! - wykrzyczałam . Ellie chwyciła laptopa i wybiegła z pokoju .
- Jesteś porąbana
- Wiem .
Usłyszałam znajomy dźwięk mojej komórki czyli Maejor Ali - Lolly ft. Juicy J & Justin Bieber . Mama dzwoni, odebrałam
- Cześć mamo!
- Witaj córciu
- Co u ciebie ? dobrze się bawicie beze mnie? - specjalnie " beze mnie " powiedziałam trochę głośniej
- Nie gniewaj się
- Nie spoko jestem tylko tą drugą córką która może zostawać w domu gdy reszta wyjeżdża . Jasne nic się nie stało
Rozłączyłam się . Mogli jakiś dzień wcześniej powiedzieć ale nie .
- Wszystko ok?
- Nie no spoko - mruknęłam niewyraźnie
Łzy cisnęły mi się do oczu ale nie będę płakać .
Zaczęłam szukać El . Jeszcze kilka razy usłyszałam Lolly ale nie przejęłam się tym zbytnio . Ellie siedziała w kuchni pod stołem
- Misja wykonana - usłyszałam
- El już? - spytałam
- Już jest
- Idziemy gdzieś?
- A Harry?
- W Hogwarcie siedzi!
- Nie ten
- Wisi mi i powiewa
- Może odprowadzimy go do domu?
- Chcesz poznać resztę?
- Nie . Jesteśmy za fajne by siedzieć w domu
- Racja . Idę się przebrać a potem ty
Poszłam do łazienki i weszłam pod prysznic . Umyłam włosy . Wyszłam z kabiny i owinięta ręcznikiem suszyłam włosy . Gdy były suche poszłam do swojego pokoju w którym nikogo nie było . Szybko przebrałam się w klik . Zeszłam na dół gdzie El już ubrana w to razem z Harry'm który w ogóle się nie przebrał siedzieli w kuchni i o czymś rozmawiali
- Idziemy? - wtrąciłam się
- A gdzie? - Harry
- No odprowadzimy cię a co!
- No ok
***
Rozdział 29 . Trochę dłuższy xD Podoba wam się? Zostawcie komentarz ;3
El usiadła obok w towarzystwie kolorowego drinka w kieliszku .
- Co to za kooleś?
- Bo ja wiem
- Faajny
To tylko alkohol
- Tsaa
- Idziemy? - spytałam .
Była godzina 2:15 . A Ellie nadal było mało . Co za dziewczyna . Musze ją siła wytaszczyć . El dobrowolnie wyszła z klubu, jakoś dojdziemy do domu . Najwyżej nas napadną i zgwałcą . Szłam szybko ciągnąc El za rękę, nieposłuszna dziewczyna . Miałam wrażenie że ktoś za nami idzie . Nie to tylko moje schizy . Nikt za nami nie idzie . Usłyszałam cichy szept, to na pewno nie była El! Boże dlaczego my? Szłam jeszcze szybciej, El coś mruczała, alkohol robił swoje . Zauważyłam okno mojego pokoju ale zaraz! Nie zostawiałam włączonego światła, a co jak to jakiś włamywacz właśnie chowa do wora mojego laptopa ? Przy drzwiach ściągnęłam buty . Tak butem go zdzielę! Otworzyłam drzwi i trzymałam buty w górze, szłam bardzo powoli . Otworzyłam drzwi do mojego pokoju a tam co? Harry! Harry Styles właśnie spał w moim łóżku . Boże widzisz a nie grzmisz no ja go zatłukę . Wyjść czy go obudzić? Ehh wtargam El pokoju Sary i pójdę się umyć i przebrać . Kiedy Ellie grzecznie spała ( ok rzucała się po ) łóżku mojej siostry ja poszłam się umyć . Kiedy byłam ubrana przebrałam się w moją piżamkę . I położyłam się do swojego łóżka ignorując Harry'ego . Zasnęłam .
Obudziłam się i odruchowo spojrzałam w bok . Harry słodko spał . Zastanawiałam się jak tu wszedł? To było strasznie dziwne! Może zostawiłam otwarte drzwi ? o.O Chyba bym pamiętała ..- Harry wstawaj - zamruczałam mu do ucha .
- Nie chcę iść dzisiaj do szkoły mamo
Zaśmiałam się cicho
- Harry wstawaj proszę
Nic . Zrobię mu zdjęcie hahahaha zlinczują mnie za to ale co mi tam . Zrobiłam mu przeurocze zdjęcie . Zaczął się budzić
- Ładnie to tak mi zdjęcia robić?
- Ładnie to tak spać w moim domu?
- Yyyy .. jestem u ciebie? Serio?
Zrobiłam facepalma . Idiota
- Gadaj skąd tu się wziąłeś
- No przyszedłem do ciebie i ... były otwarte drzwi .. i ... tak sobie wszedłem .
- Człowieku ja zawału dostałam!
- No przepraszam!
- Nie wkradaj mi się do domu ok?
- Nie obiecuję
- Uhh! Idiota!
Poszłam do pokoju Sary by sprawdzić co porabia królowa imprez przez całą noc
- Draco! - wykrzyknęła i rzuciła się na mnie
- Drętwota
Bum, padła na ziemie . Lubię nasze walki na zaklęcia .
- Nie zgadniesz kto leży u mnie w łóżku
- Draco Malfoy! A w nocy płodziliście dzieci
- Pojebańcu tam jest Harry!
- Potter?
- Styles!
- Fuck .
- Ej zrobimy mu coś jak " Jesteś czarodziejem Harry "
- Ok
Zarzuciliśmy na siebie prześcieradła i weszliśmy do pokoju . El wszystko nagrywała xd
- Witaj Harry! - zaczęłam
- Jesteś czarodziejem Harry, przyszliśmy cię zabrać!
- Do Hogwartu?
- Do Azkabanu
i zaczęliśmy tańczyć i śpiewać " Waka Waka Eh Eh This Time For Azkaban "
- Jestem Harry! Tylko Harry!
- Ok tylko Harry - ściągnęliśmy prześcieradła - wkręciliśmy cię
Ja i El śmialiśmy się w niebo głosy ... Tak to było super
- El bierz laptopa zatrzymam go! - wykrzyczałam . Ellie chwyciła laptopa i wybiegła z pokoju .
- Jesteś porąbana
- Wiem .
Usłyszałam znajomy dźwięk mojej komórki czyli Maejor Ali - Lolly ft. Juicy J & Justin Bieber . Mama dzwoni, odebrałam
- Cześć mamo!
- Witaj córciu
- Co u ciebie ? dobrze się bawicie beze mnie? - specjalnie " beze mnie " powiedziałam trochę głośniej
- Nie gniewaj się
- Nie spoko jestem tylko tą drugą córką która może zostawać w domu gdy reszta wyjeżdża . Jasne nic się nie stało
Rozłączyłam się . Mogli jakiś dzień wcześniej powiedzieć ale nie .
- Wszystko ok?
- Nie no spoko - mruknęłam niewyraźnie
Łzy cisnęły mi się do oczu ale nie będę płakać .
Zaczęłam szukać El . Jeszcze kilka razy usłyszałam Lolly ale nie przejęłam się tym zbytnio . Ellie siedziała w kuchni pod stołem
- Misja wykonana - usłyszałam
- El już? - spytałam
- Już jest
- Idziemy gdzieś?
- A Harry?
- W Hogwarcie siedzi!
- Nie ten
- Wisi mi i powiewa
- Może odprowadzimy go do domu?
- Chcesz poznać resztę?
- Nie . Jesteśmy za fajne by siedzieć w domu
- Racja . Idę się przebrać a potem ty
Poszłam do łazienki i weszłam pod prysznic . Umyłam włosy . Wyszłam z kabiny i owinięta ręcznikiem suszyłam włosy . Gdy były suche poszłam do swojego pokoju w którym nikogo nie było . Szybko przebrałam się w klik . Zeszłam na dół gdzie El już ubrana w to razem z Harry'm który w ogóle się nie przebrał siedzieli w kuchni i o czymś rozmawiali
- Idziemy? - wtrąciłam się
- A gdzie? - Harry
- No odprowadzimy cię a co!
- No ok
***
Rozdział 29 . Trochę dłuższy xD Podoba wam się? Zostawcie komentarz ;3
wtorek, 3 września 2013
28 : " Draco Malfoy będzie chodził po ulicy i każdego będzie avadować . Ty go spotkasz zakochacie się w sobie chajtniecie się i będziecie mieli syna którego nazwiecie Harry . Na cześć Harry'ego Stylesa twojej miłośći Draco będzie zły ale on nie będzie miał nic do gadania . Razem zginiecie z magicznego badyla . Koniec "
Harry zaparkował pod małą lodziarnią niecałe 10 minut od mojej szkoły . Szybko wysiadł z auta i okrążył je tym samym otwierając mi drzwi od strony pasażera . Wyskoczyłam z auta i czekałam aż Harry zamknie samochód . Złapałam go za rękę i poszliśmy w stronę lodziarni .- Co dla was ? - spytała dziewczyna z plakietką
" Kaylee " . Była podobna do mnie . To było trochę dziwne . Podobno na świecie jest jedna osoba która wygląda jak ty . Może to ona? Nie nie wygląda jak ja .
- No więc co dla ciebie Natie? - zaczął Harry
- Ymm - spojrzałam na maszynę do lodów kręconych
- Dwa lody kręcone
Dziewczyna po chwili podała nam nasze zamówienia . Harry zapłacił choć ja się sprzeczałam że mogę za siebie zapłacić . Ahhh ten Harry .
- Odwieziesz mnie do domu ... Harry? - spytałam kończąc swojego loda
- Och tak pewnie .
I Harry zawiózł mnie do domu .
- Może wejdziesz?
- Nie .. wiesz mam sprawę do załatwienia .
- No dobra to pa - powiedziałam i pocałowałam go w policzek
Weszłam do domu w którym normalnie Sara grzała kanapę przed tv . Mama krzątała się po domu i taka który siedzi cicho i się nie odzywa . Weszłam do kuchni, kartka . Wzięłam ją i otworzyłam
" Wyjeżdżamy na tydzień do Glasgow . Zostaniesz sama, przykro nam ale nie możesz z nami jechać "
A Sara to gdzie niby? No fakt może w szkole . Dalej była jeszcze jedna wiadomość!
" Sara pojechała z nami . Przepraszam córciu że z nami nie pojechałaś ale tata mógł zabrać tylko dwie osoby "
Świetnie . Cały tydzień sama, hmmm może to nie taki zły pomysł? Ewentualnie zrobię jakieś party hard . Nie raczej piżama party tak to jest to . Poszłam do swojego pokoju i włączyłam laptop . Napisałam na twitterze
" Party Hard z @LizzOffic i @EffyBiebss jutro u mnie! Będzie się działo :) xx "
Po chwili dostałam odpowiedź od jakieś Ellie . Wtf kto to ?" Impreza beze mnie? No wiesz Nat! :D xx "
Kto to jest do cholery i skąd wie jak się nazywam .. Ok w nazwie mam " Natie " więc nie trudno się
domyślić . Postanowiłam obejrzeć jej profil . Właściwie tylko zdjęcia . Ellie miała kasztanowe włosy i ciemne oczy z tego co widziałam na zdjęciach jest niska choć może mi się tylko wydawać . Usilnie próbowałam sobie przypomnieć czy znam ja czy nie . Postanowiłam napisać do niej i zapytać kim jest . Takiej odpowiedzi się nie spodziewałam . Ellie byłam moją dawną przyjaciółką . Nat jak mogłaś nie pamiętać Ellie . Kiedy miałam 10 lat a ona 12 lat wyprowadziła się do Kanady . El przeprowadza się do Londynu jakieś 3 dni temu . Miło tak wrócić prawda? Ellie była moją najlepszą przyjaciółką więc pozwolę jej do mnie przyjść . Natalie dzisiaj jest dobra dla ludzi . Wysłałam jej sms z adresem i wyłączyłam laptop . Zeszłam do kuchni i wyciągnęłam z szafki pianki! Kocham je . Niespodziewanie ktoś zadzwonił do drzwi . Otworzyłam, stała tam Ellie . Boże co, jak, dlaczego .
- Cześć Natie - wykrzyczała i rzuciła się na mnie . Prawie mnie przewróciła ale przeżyłam . Co najważniejsze piankom nic się nie stało .
- Oooo siema El . Miałaś być jutro - od razu wspomniałam co mówiła mi przyjaciółka
- No tak ale nudziło mi się . Mam pianki możemy nakręcić Chubby Bunny Challenge .
Ellie jesteś pojebana
- Na serio?
- No przecież kochasz pianki! Poza tym .. jesteś trochę ...
Nienormalna, pojebana, chcesz zbierać na psychiatryk dla mnie?
- Jaka?
- No .. Szalona . - Tak Ellie nigdy nie umiała się wysłowić . Zawsze miała problemy .
- Ok chodź
Poszłyśmy do mojego pokoju . Ustawiłyśmy naprawdę profesionalny sprzęt . I otworzyłyśmy dwie paczki pianek .
- Ok zaczynamy - powiedziałam
Włączyłam nagrywanie . Zaczęłyśmy mówić czasami się śmiałyśmy aż w końcu zaczęłyśmy nasze Challenge . Po kilku minutach Ellie pobiegła do łazienki choć nie wiem jak trafiła. Tak czy inaczej wygrałam .
- Gdzie moje 300 baksów - spytałam mrużąc oczy na Ellie .
- Co? Ja nic nie wiem!
- Gdzie moja nagroda! Chcę nagrodę!
- Ok masz - powiedziała i wyciągnęła z kieszeni 3 funty . Wow
- Wow żeby mnie nie okradli
- No . A pójdziemy na imprezę? Nat proszę
Jaka impreza? 456476547 raz w tym dniu mówię ELLIE JESTEŚ POJEBANA
- Muszę odpocząć .
- Czemuu?
- Bo miałam ciężki dzień
- Co się stało?
Ellie jesteś upierdliwa jak ja kiedy mam okres
Zaczęłam jej opowiadać jak miło spędziłam dzisiejszy dzień w szkole . Z każdym zdaniem jej oczy były coraz większe i większe . O.o
- Znasz Harry'ego z One Direction?!!!
- No i co z tego? To nie człowiek czy jak?
- Nie o to chodzi moja siostra ich kocha!
- Ty masz siostrę? - zdziwiłam się
- Tak
- Whaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaat*
- Bella, 11 lat
- Aha . Mogę załatwić autografy . Chociaż znam Harry'ego jakieś dwa dni .
- Tyle wygrać - mruknęła - Zawszę miałaś szczęście .
- Pfff to idziemy?
Impreza w piątek .. z Ellie . Czemu nie dzisiejszy dzień jest porąbany ale no cóż to moje życie .
- Przebierz się! - zarządziła
- Ok, pomóż mi!
Ellie zaczęła grzebać w mojej szafie, rzucała wszystko za siebie . Ja natomiast leżałam na łóżku z nogami na poduszce .
- Maam! - donośny krzyk El na pewno usłyszeli by w Hogwarcie .
Pokazała mi zestaw a po chwili zaczęła machać nią przed moją twarzą .
- Nie pójdę tak! -zaprotestowałam
- Czemu? Będzie świetnie
- A ty co ubierasz?
- No pojedziemy do mnie ja się przebiorę i cała noc imprezy!!
- Nie zapędzaj się tak . Możesz coś wybrać ode mnie . Myślę że będzie pasować .
- Ok daj mi chwilę
Poszłam do łazienki z zestawem made by El . Przebrałam się i zrobiłam makijaż . Kiedy weszłam do pokoju Ellie była w samej bieliźnie . Zakryłam ręką oczy .
- Nat wyjdź!
- Spoko
Poszłam do kuchni i zjadłam twixa .
- Nat chodź!!
Westchnęłam i zdrapałam się po schodach . Weszłam do pokoju, El była ubrana w klik .
- I jak? - spytała i zrobiła obrót wokół własnej osi .
- Zajebiście . A ja? Jak mnie ktoś porwie?
- Na co ty komuś?
- Racja ..
Zeszłyśmy do salonu i usiadłyśmy na kanapie . Włączyłam tv akurat leciał Harry Potter . Ja to miałam szczęście jednak . Była godzina 18 . Film trwa dwie godziny więc zdążymy . Teraz jest jednak za wcześnie .
- Ale ten Ron fajny! Ożenię się z nim! - zachwycała się El
- Eeee tam ja wolę Draco! Chciałabym spotkać go .. kiedyś tam
- Draco Malfoy będzie chodził po ulicy i każdego będzie avadować . Ty go spotkasz zakochacie się w sobie chajtniecie się i będziecie mieli syna którego nazwiecie Harry . Na cześć Harry'ego Stylesa twojej miłośći Draco będzie zły ale on nie będzie miał nic do gadania . Razem zginiecie z magicznego badyla . Koniec
- Nie chodziło mi o Draco tylko Toma!
- Toma?
- A myślisz że kto grał Draco?
- Ja myślałam że to jego prawdziwe imię
- I avaduję ludzi magicznym patykiem?
- No
- Dziwna jesteś . Że ja cię jeszcze w domu trzymam .
- Crucio!
- Expecto Patronum!
Tak zaczłeła się nasza wojna na zaklęcia . Za różdżki posłużyły nam paluszki .
- Sectusempra! - bum zabiłam El ale ona nie umierała
- Czemu żyjesz?
- Bo twoje zdolności magiczne są upośledzone
- Przynieś mi picie!
- A magiczne słowo?
- A no tak, Imperio!
Film się skończył a El mnie zaavadowała . O 20 wyszłyśmy z domu .
***
Hej hej o to i rozdział 28 . Miał być we wtorek ale co te trzy minuty . Wybaczycie mi? Dzisiaj przez cały dzień noga mnie strasznie bolała tak jakbym miała skurcz i była opuchnięta o.O dzisiaj do szkoły idę na 8 i wracam o 14:30 Grrr , a wam jak mijają te pierwsze dni? Ja już idę spać, Dobranoc ♥ i przy okazji Dzień Dobry :D
poniedziałek, 2 września 2013
Informacja
Rozdział pojawi się jutro :)
Tak z innej beczki jak wam dzisiaj poszło? Macie dużo lekcji jutro?
Ja mam tylko 4 lekcje z wychowawcą . Takie integracyjne .
Ciesze się jak cholera z nowej szkoły . Zamówiłam sobie piórnik z Justinem Bieberem!
W Czwartek powinien już przyjść . Huehuehue . Moja klasa jest naprawdę .. duża? 26 osób może
dla niektórych to norma XD Jest tam też 8 osób które znam . Przegrałam Życie .
I taki Gorgeuse czy jak on się nazywa nie wiem ale mówie na niego Geo :)
Moje przyjaciółki mówiły na niego Gyros X D
Ja już muszę iść spać hehs Dziwnie tak .
Jutro wracam o 11:35 do domku . Uff
Myślę że ten rok i jak dwa kolejne będą udane
( oh god pierwszy raz coś mówię dobrego o szkole O.o )
Przepraszam że was trochę zaniedbałam ale korzystałam z wakacji c:
Oglądałam dzisiaj challenge 1D i spotkanie one direction z Zoellą!
Chubby Bunny z Harrym i Niallem podsunęło mi pomysł na rozdział więc czekajcie!
xoxo Monia ♥
sobota, 3 sierpnia 2013
27 : " Jeśli jeszcze raz ją dotkniesz to pożałujesz! "
- Nie moja wina - Harry podniósł ręce w geście obronnym
- Ugh, będę miała przez ciebie problemy - warknęłam - W ogóle co ty tu robisz ?!
- Stoje
- Ahahahahaha, nie .
- No dobrze, zapraszam NAPASTLIWĄ panią na lody! - powiedział radośnie . nie wiedział że wywołał burzę
- Coś powiedział ? - wydarłam się nie zważając na to że stoimy na środku korytarza i wokół nas właśnie odbywają się lekcje . - Ja ci dam napastliwa - krzyknęłam i rzuciłam się na niego, w efekcie mojej głupoty Harry leżał a ja na nim . Nasze twarze dzieliły milimetry .
- Pocałujesz mnie teraz skarbie ? - wymruczał tym swoim seksownym głosem
- Śnisz - warknęłam . - Teraz dostaniesz nauczkę za tą napastliwą .
Usłyszałam charakterystyczny stukot butów o podłogę - Dyrektor . Ja pierdole . Zerwałam się jak poparzona i pociągnęłam Harry'ego w stronę damskich toalet .
Szybko zamknęłam drzwi barykadując je własnym ciałem . Nie wiem po co to zrobiłam ale no cóż .
Harry patrzył na mnie baa świdrował wzrokiem i uśmiechał się .. tak dziwnie .
- Idź do kabiny i stań na toalecie żeby nie było cię widać bo będę miała przejebane - szepnęłam . Chłopak posłusznie wykonał moje polecenie . Kiedy słyszałam że Dyrektor jest już blisko, pobiegłam do kabiny w której Harry stał . Kiedy pan Smith wszedł do środka chodź po chuja nie wiem po co szybko wyszłam i zamknęłam drzwi
- Och to pani, panno Walker
- Tak to ja - mruknęłam
- Dlaczego nie ma pani na lekcji?
- Poszłam się załatwić, tyle
Harry's POV
Stałem na tym kiblu i dyskretnie przyglądałem się całej akcji, ten facet wydawał mi się dziwnie znajomy . On był naprawdę podejrzany . Nie myliłem się już po chwili złapał Natalie za rękę, momentalnie się we mnie zagotowało . Jak on śmiał ?! Moje dłonie zacisnęły się w pięści . Natalie stała przy ścianie a ten facet gładził ją dłonią po policzku . Chciałem wyjść z tej kabiny i walnąć go w twarz ale nie mogłem bo wplątałbym Natie w jeszcze większe gówno, choć może i to nie jest możliwe . Kiedy byłem zajęty myśleniem nie zauważyłem że ten staruch wyszedł a Natalie siedzi na kafelkach i płacze . Wybiegłem z tej kabiny choć prawie drzwi wypadły z zawiasów to jest teraz mało istotne . Przykucnąłem przy niej i przytuliłem, głaskałem ją po głowie . Wydawała się taka krucha w moich ramionach nie chciałem by ktokolwiek ją skrzywdził . Fakt, znałem ją od wczoraj ale była dla mnie ważna .
- No to może pójdziemy już na te lody ? - zaproponowała .
Była zupełnie inna niż chwile temu ..
- Jasne - odparłem .
Natalie wstała i otrzepała swoje spodnie . Wyszliśmy z toalety, złapałem ją za rękę i szliśmy w stronę mojego samochodu . Nagle jak na złość przed nami wyrósł ten facet .
- Wagary panno Walker? Znowu to robisz, mam zadzwonić do rodziców ? - spytał i przez chwilę trzymał jej dłoń . Kiedy spojrzałem na niego natychmiast ją zabrał - Proszę wracać na lekcje
- Nie - powiedziała stanowczo
Dyrektor siłą wyszarpał (dosłownie) z mojego uścisku i kierował jak mniemam w stronę swojego gabinetu . Nat wyrwała się i podbiegła do mnie
- Jeśli jeszcze raz ją dotkniesz to pożałujesz! - warknąłem w jego stronę
Razem z Nat wyszliśmy z terenu szkoły ..
Natalie's POV
Nie wiem po co ten gość się tak zachowuje? Jak jakiś niewyżyty to niech na dziwki idzie a nie mnie dotyka . Na szczęście Harry był ze mną . Nie chciałam by loczek drążył tematu . Złapałam go za rękę i omijając dyrektora wyszliśmy w zupełnej ciszy . Loczek jak dżentelmen otworzył mi drzwi od strony pasażera które po chwili zamknął . Okrążył auto i zajął miejsce kierowcy . ..
***
Hello ;3
I oto rozdział 27 który został napisany ( nie całkiem ale trochę ) w REWALU !!! tu jest na prawdę bosko ♥ Siedzę sobie na balkonie, dziś byłam na plaży ponieważ dziś przyjechałam ( jechałam od 24 do 8 rano ) od 10 byłam na plaży i dopiero wróciłam !! Nurzałam się po same brwi w morzu X D
Już jestem trochę opalona ale byście zobaczyli moją mamę!! mowie na nią MURZYN X DD
Dobra, dosyć o mnie .. jak wam mijają wakacje?? I pojawił się szablon wykonany przez MAJKEL ♥
Podoba wam się ? Mi bardzo < 33 Postaram się napisać coś do końca tygodnia ale wiecie dzisiaj było tak pięknie i przez cały tydzień tak będzie więc wiecie .. poza tym mam pokój na 2 piętrze ( SAMA!!! ) a na samym dole jest basen < 33 Piasek był dziś tak gorący że nie mogłam chodzić i zapierdalałam z morza na ręcznik a ludzie takie WTF . Widziałam też mnóstwo ładnych chłopców ♥ Się rozpisałam O.o Wreszcie mam pokój z lodówką X DD dobra, idę później do sklepu i na obiadokolacje xoxoxo
- Ugh, będę miała przez ciebie problemy - warknęłam - W ogóle co ty tu robisz ?!
- Stoje
- Ahahahahaha, nie .
- No dobrze, zapraszam NAPASTLIWĄ panią na lody! - powiedział radośnie . nie wiedział że wywołał burzę
- Coś powiedział ? - wydarłam się nie zważając na to że stoimy na środku korytarza i wokół nas właśnie odbywają się lekcje . - Ja ci dam napastliwa - krzyknęłam i rzuciłam się na niego, w efekcie mojej głupoty Harry leżał a ja na nim . Nasze twarze dzieliły milimetry .
- Pocałujesz mnie teraz skarbie ? - wymruczał tym swoim seksownym głosem
- Śnisz - warknęłam . - Teraz dostaniesz nauczkę za tą napastliwą .
Usłyszałam charakterystyczny stukot butów o podłogę - Dyrektor . Ja pierdole . Zerwałam się jak poparzona i pociągnęłam Harry'ego w stronę damskich toalet .
Szybko zamknęłam drzwi barykadując je własnym ciałem . Nie wiem po co to zrobiłam ale no cóż .
Harry patrzył na mnie baa świdrował wzrokiem i uśmiechał się .. tak dziwnie .
- Idź do kabiny i stań na toalecie żeby nie było cię widać bo będę miała przejebane - szepnęłam . Chłopak posłusznie wykonał moje polecenie . Kiedy słyszałam że Dyrektor jest już blisko, pobiegłam do kabiny w której Harry stał . Kiedy pan Smith wszedł do środka chodź po chuja nie wiem po co szybko wyszłam i zamknęłam drzwi
- Och to pani, panno Walker
- Tak to ja - mruknęłam
- Dlaczego nie ma pani na lekcji?
- Poszłam się załatwić, tyle
Harry's POV
Stałem na tym kiblu i dyskretnie przyglądałem się całej akcji, ten facet wydawał mi się dziwnie znajomy . On był naprawdę podejrzany . Nie myliłem się już po chwili złapał Natalie za rękę, momentalnie się we mnie zagotowało . Jak on śmiał ?! Moje dłonie zacisnęły się w pięści . Natalie stała przy ścianie a ten facet gładził ją dłonią po policzku . Chciałem wyjść z tej kabiny i walnąć go w twarz ale nie mogłem bo wplątałbym Natie w jeszcze większe gówno, choć może i to nie jest możliwe . Kiedy byłem zajęty myśleniem nie zauważyłem że ten staruch wyszedł a Natalie siedzi na kafelkach i płacze . Wybiegłem z tej kabiny choć prawie drzwi wypadły z zawiasów to jest teraz mało istotne . Przykucnąłem przy niej i przytuliłem, głaskałem ją po głowie . Wydawała się taka krucha w moich ramionach nie chciałem by ktokolwiek ją skrzywdził . Fakt, znałem ją od wczoraj ale była dla mnie ważna .
- No to może pójdziemy już na te lody ? - zaproponowała .
Była zupełnie inna niż chwile temu ..
- Jasne - odparłem .
Natalie wstała i otrzepała swoje spodnie . Wyszliśmy z toalety, złapałem ją za rękę i szliśmy w stronę mojego samochodu . Nagle jak na złość przed nami wyrósł ten facet .
- Wagary panno Walker? Znowu to robisz, mam zadzwonić do rodziców ? - spytał i przez chwilę trzymał jej dłoń . Kiedy spojrzałem na niego natychmiast ją zabrał - Proszę wracać na lekcje
- Nie - powiedziała stanowczo
Dyrektor siłą wyszarpał (dosłownie) z mojego uścisku i kierował jak mniemam w stronę swojego gabinetu . Nat wyrwała się i podbiegła do mnie
- Jeśli jeszcze raz ją dotkniesz to pożałujesz! - warknąłem w jego stronę
Razem z Nat wyszliśmy z terenu szkoły ..
Natalie's POV
Nie wiem po co ten gość się tak zachowuje? Jak jakiś niewyżyty to niech na dziwki idzie a nie mnie dotyka . Na szczęście Harry był ze mną . Nie chciałam by loczek drążył tematu . Złapałam go za rękę i omijając dyrektora wyszliśmy w zupełnej ciszy . Loczek jak dżentelmen otworzył mi drzwi od strony pasażera które po chwili zamknął . Okrążył auto i zajął miejsce kierowcy . ..
***
Hello ;3
I oto rozdział 27 który został napisany ( nie całkiem ale trochę ) w REWALU !!! tu jest na prawdę bosko ♥ Siedzę sobie na balkonie, dziś byłam na plaży ponieważ dziś przyjechałam ( jechałam od 24 do 8 rano ) od 10 byłam na plaży i dopiero wróciłam !! Nurzałam się po same brwi w morzu X D
Już jestem trochę opalona ale byście zobaczyli moją mamę!! mowie na nią MURZYN X DD
Dobra, dosyć o mnie .. jak wam mijają wakacje?? I pojawił się szablon wykonany przez MAJKEL ♥
Podoba wam się ? Mi bardzo < 33 Postaram się napisać coś do końca tygodnia ale wiecie dzisiaj było tak pięknie i przez cały tydzień tak będzie więc wiecie .. poza tym mam pokój na 2 piętrze ( SAMA!!! ) a na samym dole jest basen < 33 Piasek był dziś tak gorący że nie mogłam chodzić i zapierdalałam z morza na ręcznik a ludzie takie WTF . Widziałam też mnóstwo ładnych chłopców ♥ Się rozpisałam O.o Wreszcie mam pokój z lodówką X DD dobra, idę później do sklepu i na obiadokolacje xoxoxo
niedziela, 7 lipca 2013
trouble, trouble, trouble
- Naprawdę, nie chodzi mi już o samą statystykę ale jest mi bardzo smutno gdy blog z dnia na dzień ma coraz więcej wyświetleń i nie chodzi mi o samą Polskę, jasne ci z Ukrainy czy Niemiec nie skomentują ale uśmiecham się jak widzę tak dużo wyświetleń spoza Polski .
- Może już kiedyś o tym wspominałam ( lub nie ) ja nie jestem jakąś obłędną pisarką która piszę najlepsze książki na świecie ( weźmy na przykład J. K. Rowling ) mi samej czasami nie podoba się to jak piszę ale staram się bo STARAM SIĘ DLA WAS .
- Gdybym chciała to już dawno bym rzuciła tego bloga w pizdu ale nie chcę, bo kocham tego bloga może nie umiem pisać . Dobra przyznaje NIE UMIEM PISAĆ ale pisze dla WAS .
- Już od 23 czerwca nie ma rozdziału ponieważ myślę że piszę dla siebie, nie mam specjalnie chęci żeby coś wyskrobać i tu popełniam błąd . Choć wena nie pukała jeszcze do mnie ( w sprawie tego bloga ;p ) w tym miesiącu .
- Fakt, rozdział nie pojawi się póki nie będę miała pomysłu
Ogłoszenie poza blogowe !
- Zapraszam na opowiadanie o trochę innej fabule ( klik ) właśnie tam spróbowałam pisać w innej formie ale jeśli mi się to nie uda ( o czym możecie mnie powiadomić w komentarzu ) wrócę do starej formy takiej jak tu czy na Say Something
Komentarz - Motywacja
Komentuje - Doceniam cudzą prace
xx
Subskrybuj:
Posty (Atom)


