wtorek, 17 grudnia 2013

33 : " CO TO ZA STWORY U MNIE W ŁAZIENCE KUR*A MAĆ SĄ "

*Wieczór*

Po kilku filmach 'zabawa' przeniosła się na podłogę czyli graliśmy w butelkę! Kochani rodzice zostawili nam ( mi, choć nie powinnam tego ruszać trudno, odkupi się ) trochę procentów . Harry jak to Harry upił się tak bardzo że złamał mi stolik do kawy w salonie! Nie ma bata musi mi go odkupić a właściwie moim rodzicom . Zmęczona dzisiejszym dniem z sypialni wzięłam piżamę w małpki i poszłam do łazienki . Zdjęłam z siebie ubrania i bieliznę która znalazła się gdzieś w kącie pomieszczenia . Napuściłam gorącej wody do wanny i dolałam płyn do kąpieli o zapachu truskawek . Wnioskując po temperaturze wody musiałam siedzieć w niej bardzo długo gdyż stała się lodowata . Pamiętam że była niemal wrzątkiem . Zawszę lubiłam siedzieć w gorącej wodzie . Leżąc już w łóżeczku włożyłam słuchawki w uszy i zasnęłam . Obudziłam się kiedy było cholernie ciemno .. jak w dupie! Spojrzałam na godzinę w telefonie . Godzina 3:45 . Nagle poczułam że muszę skorzystać z toalety . Uchylając drzwi tak abym mogła obejrzeć między innymi wannę, lustro czy zlew ale również zapalić światło . Kiedy stała się światło zauważyłam okropną postać w lustrze . Ona lub Ono? Choć po włosach zgaduję że to ... coś to raczej jest płci żeńskiej . Mniejsza z tym . Miała żylastą twarz i wielkie oczy koloru krwistej czerwieni . Uśmiechała się pokazują swoje okropne zęby . Ten uśmiech to nie był taki ' Jestem taka szczęśliwa! kocham szczeniaczki i tęcze! ' tylko psychopatycznego mordercy który chcę mnie zabić . Zauważyłam że miała białą sukienkę lub koszulkę całą we krwi . Włosy były do ramion, mokre i opadające na straszną twarz. Może mnie nie zauważyło? Marne szanse kiedy sama siebie widzę w lustrze! Wtedy podniosła dłoń w której trzymała nóż i przejechała nim po swojej twarzy powodując czerwoną ciecz na kafelkach . Śmiała się tak potwornie . Bałam się . Nie wiem kiedy ale zniknęła . Przez łzy które leciały mi po policzkach utrudniały widoczność, czy wy byście w takiej sytuacji nie płakały ? Coś rodem z horroru siedzi w waszej łazience i tnie sobie twarz! Ale już jej nie było . Szybko wbiegłam do pokoju po swój telefon i razem z nim wybiegłam na klatkę zamykając drzwi . Wykręciłam numer do Lizzy gdyż znając ją na tyle dobrze wiem że teraz napierdala z jakieś gry Austina . Po kilku minutach odebrała . Zdziwił mnie zaspany głos rudej
- Natie co się stało że budzisz mnie tak wcześnie? - spytała
- Jezu Lizzy mogłabym ciebie przyjechać? To pilne! -
- Co się stało? - krzyknęła - Mam po ciebie przyjechać? Austin ruszaj dupsko Nat w potrzebie! ... Nie obchodzi mnie że masz zajebisty sen . Sorry Nat .
- Nie ma potrzeby abyś przyjeżdżała zaraz będę
Zakończyłam połączenie . Drzwi do mieszkania były zamknięte . Szczerze miałam w dupie że mam na sobie krótkie spodenki i koszulkę z krótkim rękawem a do tego puchate kapcie w kolorze oczojebnego fioletu . Zbiegłam z czwartego piętra niemal się zabijając . Kilka razy zgubiłam kapcia ale cóż . Zdarza się najlepszym tak? Na dworze było zimno ale co zrobić jest noc . Teraz najmniejszym moim zmartwieniem był jakiś pijak czy nachlany chłopak mający ochotę na ' małe co nie co ' Jeśli takie stwory siedzą u mnie w łazience to już nic mnie nie zdziwi, nawet pijak lecący na skrzydłach z butelek czy coś . Po kilkunastu minutowym szybkim marszu znalazłam się pod domem Lizzy . Zachciało się jej mieszkać tak cholernie daleko . Cholerne kapcie znowu mi spadły, czemu mówię cięgle cholera? Zanim zdążyłam zapukać Lizzy stałą w progu w swoim szlafroku napisem " I love JB " Nic nie mówiąc przytuliła mnie i zaprosiła do środka .
- Ummm .. cześć - wymamrotał jej młodszy brat, Jake nerwowo błądząc wzrokiem po salonie
- Jake ty cioto! Jest 4 nad ranem a ty co? Spodnie załóż gościa mamy! - więc Jake szukał spodni? No tak miał na sobie tylko bokserki . Taki mały słodziaczek .
- No co się stało skarbie? - spytała Liz robiąc zapewne kakao .
Nie wiem kiedy ale siedziałyśmy w kuchni . Opowiedziałam jej o tym zdarzeniu które zaszło niezbyt dawno w łazience .
- Jesteś pewna że to działo się na prawdę ... może to tylko omamy?
- Niecodziennie w czyjejś łazience zadomawia się dziecko z nożem tnącym sobie mordę!
- Ale Nat to logiczne! Przywidziało się ci i tyle
- Lizzy ja tu spokojnie się pytam CO TO ZA STWORY U MNIE Z ŁAZIENCE KURWA MAĆ SĄ a ty mi wyjeżdżasz że omamy mam! Dziękuje . Nie ma jak pomocna Liz o 4 nad ranem!
- Może pójdziemy do ciebie ją no wiesz .. odnaleźć ?
HAHAHHAHAAHHAHAHAHAHAHA boże trzymajcie mnie bo nie wyrabiam ! Lizzy Foster lekarzem nie jestem ale stwierdzam że cię pojebało .
- Pojebało cię?
- Nie?
- JAKE! AUSTIN! IDZIEMY NA POLOWANIE! - krzyknęła tak głośno że pewnie ten stwór nas usłyszał .
Po chwili przed nami stał UBRANY Jake i nieco wkurwiony Austin
- Jakie kurwa polowanie ? - spytał pan A.
- Na potwora z lustra ! - pisnęła ochoczo
Lizzy opowiedziała braciom o mojej strasznej historii . Jake miał minę typu " Biedna Natie " a Austin " Jestem taki seksowny! Czemu nie mam dziewczyny? " Niespodziewanie Jake mnie przytulił coś tam sobie gadając Spojrzałam na niego z miną szaleńca . Chłopak nadal mnie trzymał a ja bezgłośnie mówiłam do starszych Fosterów " Niech mi ktoś pomoże! " .
- Ej ja będę się zbierać . Przyjdziesz na mój pogrzeb? - spytałam robiąc oczy szczeniaczka
- Czekaj zawiozę cię - Tak, mimo że Elizabeth ma DOPIERO 18 lat już ma prawko . Też powinnam sobie zrobić! - Albo nie mam lepszy pomysł! Będę z tobą spała!
- Dobry pomysł to coś najpierw zabiję ciebie!

*Ranek, 7:38*

Było mi trochę głupio bo naprawdę to mogła być tylko moja wyobraźnia ale nie ja zrobiłam z tego aferę! Z 17 razy sprawdzałyśmy wszystkie kąty i nic . Ograniczam Horrory do jednego na chiński rok! Jestem strasznie zmęczona ponieważ nie zmrużyłam oka przez następne godziny tylko plotkowałyśmy z Lizzy o różmych ludziach z klasy, opowiedziałam jej o moich "zdarzeniach" z One Direction . Jej mina? Bezcenna . Trochę się oburzyła że nie dostała autografów . Lizzy nigdy nie lubiła Ellie ale nie wspomniałam o niej ani razu tym bardziej coś złego .  Cud Boski . Była godzina 7:40 . Elizabeth spała . Nie wiem tylko kiedy zasnęła .. Postanowiłam zrobić nam śniadanie . Zrobię naleśniki . Ja i Liz je kochamy! Kto nie kocha naleśników?
- Co tak ładnie pachnie - i Lizzy nie śpi - Jeju czemu wstałam tak wcześnie? Przecież jest jeszcze noc
- Jest już ranek Eliz
- Dla mnie jest noc
- A kiedy zaczyna się ranek? - spytałam stawiając przed przyjaciółką talerz z naleśnikami
- Tak koło Czternastej chyba . Zależy jaki mam nastrój
Wtedy usłyszałam że ktoś puka do drzwi . Liz objadała się naleśnikami więc chyba nie usłyszała .
Poszłam otworzyć . Kto mnie odwiedził o 8 nad ranem? Oczywiście Harry! Obok niego stał stolik kawy . Taki zkacowany Harry o 8 rano przywozi mi stolik do kawy . Kochany Harry!
- Przepraszam za ten stół - powiedział cały czas wlepiając wzrok w podłogę
- Nic się nie stało . I tak był zbędny ale dziękuje że kupiłeś nowy . Wejdziesz? - gestem ręki zaprosiłam go do środka.
Ehh Natalie, oczywiste że by wszedł . Może ja sama mam targać ten stolik?
- Kto przyszedł? - krzyknęła Liz która stała w progu kuchni z naleśnikiem w buzi - Jezu ! To Harry z One Direction! Ja myślałam że to był żart i miałaś omamy jak z tym dzieckiem w lustrze .
Dziękuje, Elizabeth Jane Foster . Dzięki tobie przypomniało mi się o tym ... dziecku .
- Jakie dziecko? Nat nie mów że zaciążyłaś! - Zabierzcie mnie od Harry'ego . Proszę
- Ona widziała dziecko samobójcę w lustrze! - ryknęła ruda
Teraz całe życie będę słuchać o moich " omamach " ale ja naprawdę ją widziałam ! Zetnijcie mnie na łyso! Naprawdę ją widziałam !
- Na ciąże będzie jeszcze czas! Spokojnie - odparłam wymachując rękami
- A nazwiesz ją Harriet prawda? A jego koniecznie Harry!
- Niby czemu ? - zdziwiłam się
- Każde dziecko chcę tak na imię!
Harry i jego logika .. Tego nie ogarniesz .

*****

Hej, hej rozdział 33 . Znów piszę w nocy choć nie jest tak późno bo dopiero ( DOPIERO! ) 23:53 a chciałabym to opublikować przed północą . Olu ty się mną nie przejmuj pisz dalej ja jestem tylko randomowym człowieczkiem piszącym bezsensu :333 Dodałam ankietę nie wiem po co tak po prostu . Jeszcze chciałabym abyście zapoznały się z tekstem nad ankietą : ))))
Poza tym chciałabym zaprosić was na moje pozostałe blogi :
Damaged Innocence & we all have scars . we all have stories . : )
Teraz jakby małe pytanie odnośnie bohaterki .. Podoba wam się aktualna Natalie czy wolałyście  starą Nat? Nie chcę zmieniać czy coś ale chcę znać waszą opinię : )

wersja ' a ' czyli Natalie sprzed drobnej zmiany planów czyli
snu . 

wersja ' b ' jak ją zobaczyłam od razu wiedziałam
że to tak powinna wyglądać Natalie ale to tylko ff . 

No to teraz czekajcie na " 3 punkt " czyli Hatalie :3
Tsaaa Narry zajęty to niech będzie Hatalie X D
chociaż mi się trochę kojarzy z chaosem i wgl :D
Ogólnie jestem taka zmarnowana i chora że nie wiem czy rozdział nie pojawi się jeszcze w tym tygodniu . Zachciało mi się chodzić bez czapki to teraz oddycham ustami spokoo ...

sobota, 7 grudnia 2013

32 : " Dziwne stwierdzenie mojej mamy "

Zeszłam do kuchni gdyż naszła mnie wielka ochota na kakao . Kiedy byłam już w kuchni usłyszałam charakterystyczny dźwięk który wydaję mój telefon gdy ktoś do mnie napiszę . Westchnęłam i poszłam do salonu gdzie ostatnio zostawiałam mój telefon . Nadawcą okazała się moja rodzicielka która zaskoczyła mnie swoimi nietrafnymi podejrzeniami i ilością gwiazdek .  Musi mnie bardzo kochać . Odłożyłam telefon na stolik i wróciłam do kuchni zrobić gorącą czekoladę . Z kubkiem wróciłam do salonu i włączyłam telewizor . Akurat leciały wiadomości . Ciekawa dzieje się na świecie ( z natury jestem ciekawa świata ) zostawiłam obecny kanał . ”W okolicach północnej części Londynu doszło do kilku brutalnych gwałtów i morderstw młodych kobiet . Sprawca jest na razie nie uchwytny ” 
Tak, teraz będę bała się sama z domu wyjść gdyż jakby nie patrzeć jestem w północnej części Londynu . Usłyszałam pukanie do drzwi . Szybko wyłączyłam telewizor . Nie miałam zamiaru otwierać . Nie bałam się tego psychola po prostu nie mam ochoty dawać pieniędzy na " chore dzieci " gdyż prawie wszystko co dostaną wcale na te dzieci nie pójdzie . Ani nie chciałam pożyczać nikomu czy mąki, wiem jestem paskudna ale niech myślą że jesteśmy tak zajęci że nie ma nas w domu od rana do nocy . Jednym okiem spojrzałam na zegarek na ścianie . Godzina 17 .  Ktoś nadal puka . Słychać jakieś szepty więc nie jest sam . Może to Harry i spółka? Mój telefon zaświecił się bardzo niebezpiecznie i wydał z siebie dźwięk . Teraz na pewno dowiedzieli się że jestem w domu . Odblokowałam telefon . Okazało się że Louis czyt . Pan-Jestem-Nienormalny-I-Straszę-Ludzi napisał do mnie . Nawet wiem skąd ma mój numer . Treść była następująca ” Może łaskawie ruszysz dupe i otworzysz drzwi? Louis x” Więc to oni? Mogłam się domyślić! Szybko odpisałam mu : ” Może łaskawie przestaniesz mnie wkurwiać? Już idę ” Szurając kapciami po panelach poszłam otworzyć drzwi . Louis, Harry, Niall i Ellie . Oparłam się o framugę drzwi i skrzyżowałam ręce na wysokości klatki piersiowej 
- Cóż się takiego stało że mnie obudziliście?
- To ty spałaś? - zdziwiła się El
- W sumie to nie, wiecie że grasuje morderca i gwałciciel?
- Wiesz, ona chyba ma okres - usłyszałam 'stwierdzenie' Nialla
- Ja ci dam okres to zobaczysz
- No ale jesteś taka nerwowa! i ...
- Wchodzicie ? Czy mam zatrzasnąć ci twarz drzwiami ?
- Ok, ok już wchodzę . - powiedział unosząc ręce w geście obronnym - Tylko znów mnie nie zabij!
- Pierdol się - mruknęłam
- Chodźmy na jakąś imprezę co - krzyknął Louis
- Jestem chora - mruknęłam
- Zakochana pewnie !
- Niall czy z łaski swojej wyjdziesz zanim cię zabiję?
Czemu mnie spotyka ten 'zaszczyt' bycia z nim w jednym pomieszczeniu? I to w moim domu, Moim .
Gdybym go zabiła ale tak na poważnie a nie na żarty jak w parku to pewnie było by na mnie bo to mój dom ale gdybym go tak zabiła w jakiejś ciemnej uliczce? ... Natalie STOP! o czym ty myślisz .
No właśnie o czym ja myślę pomyślałam
- Niall musisz być taki upierdliwy? - spytałam
Włączyłam telewizję .
- Oglądamy jakiś film?
- Taaak ! - wszyscy byli za
- Jeden warunek ! - rzekł Harry
- Jaki? - spytałam szperając przy dość dużej kolekcji filmów
- To nie będzie komedia romantyczna i w żadnym wypadku TITANIC!
Louis i Niall zgodzili się z loczkiem .  Nienormalni ludzie
- Po pierwsze to mój dom jak nie chcecie Titanica czy komedii romantycznej oglądać to Pierdolcie się, tam macie drzwi - wskazałam na drzwi - Po drugie jesteście okrutni Titanic jest zajebisty!
Tutaj Ellie się ze mną zgodziła .
Louis, Harry i Niall wymienili ze sobą spojrzenia a potem odeszli kilka kroków i za pewne coś obgadywali w sprawie filmu . Po kilku minutach wrócili do nas i kiwali głowami na tak
- Możemy się zgodzić na titanica - zaczął Harry
- Ale na nic więcej - dodał Louis
- I zróbcie coś do jedzenia - na tym skończył Niall
- Wow, pewnie to długo ćwiczyliście - odparła El
- Dobra zamknąć się, chłopaki siadać na dupska tam macie kanapę ale nie dotykać pilota bo zatłukę a ty El idziesz ze mną do kuchni
- A czemu mamy nie dotykać pilota?
- Bo pilot to mój mąż a cudzych mężów się nie gwałci
Nikt mi nic nie odpowiedział pewnie zdziwieni że ja taka piękna nie jest samotna .
W kuchni zrobiłam kanapki z nutellą bo oczywiście ja sama muszę robić kiedy El się opieprza siedząc na blacie kuchennym i pijąc sok . Talerz z górą kanapek postawiłam na stoliku w salonie .
- No to włączamy film
Uprzednio włożyłam już płytę do odtwarzacza i teraz wystarczyło włączyć . Ja sprytna . Oczywiście wybrałam Horror . A jakby inaczej . Nie była bym sobą gdybym nie włączyła Horroru .


****

Cześć :D
Wracam .. do formy? Chyba jeszcze nie
Trochę zamulam zimno jak cholera wiatr mnie ostatnio przewrócił na ulicy  XD
Nie wie czy coś napiszę przed świętami więc WESOŁYCH ŚWIĄT
poza tym całą akcję ( pomysły ) w punktach mam zapisaną w telefonie i powiem wam że już spełniłam dwa ^^ zostało 8 X D może i więcej zobaczy się ..
No więc WESOŁYCH ŚWIĄT i przy okazji dobranoc bo aktualnie jest 3:26
a tak wgl to słucham sobie polskiej nocki na 4fun.tv i nie wiem po co to piszę X D

w tym roku chcę taką choinkę nie ma, innej nie chcę


no to dobranoc ? :*

sobota, 16 listopada 2013

31 : " Zabiłam Go "

- Jesteś taki miły że aż wcale - powiedziałam
- No wiesz, staram się
- Aha, no jakby co mam się do kogo przytulić!
Harry rozchylił ramiona jakbym myślał że o niego chodzi .
- Chodziło mi o Ellie!
Harry zrobił smutną minę i przytulił się do Louisa . Niall natomiast jadł kanapkę . Jeszcze się do niej przytul .
- To ja chce oglądać Titanica! - wykrzyczałam - Albo możemy poskakać ze schodów !
- Co ty z tymi schodami? - spytał Niall
- Bo ja lubię schody . Kto ze mną skaczę ?
- To nie jest dobry pomysł - rzekła Ellie która do tej pory tylko patrzyła na mnie z miną " jesteś pojebana "
- Ja jestem za! - wykrzyczał Louis a ja przybiłam mu piątkę .
- Jak tam chcecie ale ja nie dzwonie po karetkę - Harry machnął ręką - Idźcie łamać sobie nogi i ręce . Kto ze mną ogląda tv?
Ellie ochoczo podniosła rękę . Zmroziła ją wzrokiem . Kiedyś lubiła ze mną skakać ze schodów a teraz woli oglądać tv z loczkiem?
- Idziemy Louis!
Stanęliśmy przy schodach które jak mniemam prowadziły na pierwsze piętro . Najpierw skakaliśmy na takim łatwym poziomie jak jak jeden, dwa schodki .
- To naprawdę fajna zabawa - podsumował mój towarzysz
- A ja sobie skocze z trzeciego o!
I skoczyłam .
Louis chcąc pokazać że jest lepszy chciał skoczyć z piątego schoda ( oczywiście liczymy od dołu ) Louis hardkorowiec . I skoczył ale nie udało mu się, przewrócił się i leżał jak by umarł .
- Czy ktoś może zadzwonić do zakładu pogrzebowego? właśnie umarłem!
- Mówiłam żebyś nie skakał z piątego! takie rzeczy możesz na deskorolce
- Mówiłem no mówiłem wy jesteście nienormalni !
- Harry nie zamieniaj się w Liama - wykrzyczał Niall
- Ale możesz wstać? - spytałam ignorując tych dwóch głupków
- Dam, dam, superman is here . - No i wstał i zaczął tańczyć! CO
- Ty tańczysz ? Pojebani jesteście wiesz jak się wystraszyłam! - udawałam że się obraziłam i usiadłam na sofie z założonymi rękami na wysokości piersi .
- No przepraszam - powiedział i usiadł obok mnie - Wybaczysz?
Kiwnęłam głową na " nie " chociaż nie byłam ani trochę obrażona . Niech się trochę wysili bo ja mogłam dostać Zawału !
- Lou, znasz ją nie całą godzinę a już jest na ciebie obrażona . Rekord normalnie ! - zakpił Harry
- Wybaczysz mi?
- A pójdziemy na plac zabaw? - spytałam . Ups zapomniałam o moim małym układzie .
Louis spojrzał na El potem na Harry'ego i Nialla .
- Na plac zabaw zawszę! Niall bierz kamerę! Harry ty jakieś 2 kilo marchewek a ty Ellie stój jak stoisz i czekaj .
Znalazł się .
- I może frytki do tego? Ja też chcę coś robić !
- Mogłaś powiedzieć striptiz! - wykrzyknęłam .
Po chwili debile ( tak sobie ich nazwałam co jest zgodne z prawdą na 3000 % ) byli gotowi . Niall wszystko nagrywał a Harry schował potajemnie marchewki do torebki El . Szliśmy na plac jakieś 10 minut gdy było widać już huśtawki które był tylko dwie! krzyknęłam
- Zamawiam huśtawkę!!
Zaczęłam biec jak najszybciej by usiąść na huśtawce którą zawszę lubiłam .
Bujałam się bardzo wysoko przy tym wierzgając nogami . Nie zauważyłam przechodzącego Nialla i niechcący uderzyłam go butem w twarz .
- O kurwa - wydarłam się ignorując wszystkie matki które patrzyły na mnie dość źle .
Zeskoczyłam z huśtawki niczym ninja i ukucnęłam obok Nialla który chyba umarł .
- Boże Natalie ! - wykrzyknęła El prosto do mojego ucha
- Shhh! Zabiłam Nialla . Chwila ciszy
- Nic mi nie jest - odparł blondyn i zajął moją huśtawkę
- Ej! - wydarłam się
Kilka staruszek siedzących na ławce kręciło głowami .
- Wy jesteście nienormalni ! - krzyknęłam
Miałam dość dzisiejszego dnia oni usiłują mnie zabić ! Najpierw Louis teraz Niall znam ich kilka godzin a już mam ochotę trochę ich uszkodzić . Postanowiłam wrócić do domu .

* W domu *

Przebrałam się w luźna bluzkę i krótkie spodenki, na nogi wsunęłam kapcie i tak oto zamierzam chodzić . Jestem u siebie więc mogę nosić piżamę, prawda ?

****

tak oto jestem z rozdziałem 31 .


piątek, 20 września 2013

30 : " Przedstawiam wam patologię "

Szłam obok Harry'ego, z prawej strony natomiast El z lewej . Było zbyt wcześnie na przechadzki ale mus to mus . Po 10 minutach lokowaty ogłosił
- Jeszcze jakieś 10 minut
- Czy ciebie naprawdę pojebało? Przecież mnie nogi bolą! - zawyłam
- Poniosę cię - skitowała El
- Dobra! - krzyknęłam i wskoczyłam koleżance na plecy - Wio rumaku! 
Harry cały czas się z nas nabijał, nie powiem takie położenie mi odpowiadało 
- Naat ja lecę!! - krzyknęłam brązowooka i runęła na ziemię a ja na nią
- O boże Ellie żyjesz?! Harry dzwoń po karetkę! Jezuuuuu El krew ci leci! Boże to krew . Trzymaj mnie bo słabo mi! - wachlowałam się jedną ręką . El jak gdyby nigdy nic wstała i wytarła krew chusteczka wtedy Harry do kogoś dzwonił! Pewnie karetka dla mnie . Odszedł jakieś 2345456544 kroków od nas . No może o jakieś 5 kroków . Po chwili wrócił z bananem na ryjcu . 
- El zaniosę cię - ogłosił
- A ja? No wiesz!
- Co mam was dwie nieść ?
- Tak! chociaż ... El może pochodzić sobie
- Harry będzie mnie niósł a ciebie nie!
- Oooo super wygrałaś życie
Przez resztę drogi szliśmy w ciszy, no może Harry coś tam mruczał jak jakiś kot .
- No więc to tutaj - oznajmił po jakiś 10 minutach wskazując na wielki, na serio wielki dom
- Po cholerę wam taki wielki dom? Hotel prowadzicie czy co - powiedziałam
Najpierw mówię potem myślę . Cała ja .
- Może kiedyś - mruknął
Otworzył drzwi i wpuścił nas do środka, może miał wizję że Ellie chcę poznać zespół? hmmm chyba tak .
- Chłopaki jestem! - krzyknął .
Ciekawe czy ktoś usłyszy .
Myliłam się, po chwili przed nami stała czwórka chłopaków .
- Przedstawiam wam patologię - powiedział Harry
- Patologio to Natalie - wskazał na mnie - i Ellie - później na moją przyjaciółkę
Wszyscy zaczęli nas przytulać .
- Patologia was lubi - powiedział Louis ... tak chyba to był Louis .
- To super, Natalie lubi Louisa, Nialla, Zayna i Liama .
- Liam ciebie lubi najmniej a mnie najwięcej! - wykrzyczał Louis .
- A może ciebie lubię najmniej? - spytałam krzyżując ręce na klatce piersiowej
- Nie pomyślałem o tym
- Ty myślisz? - zszokowany Niall
- Ty głupi jesteś
- Ty jeszcze bardziej
- No bardziej od siebie się nie da
- Da się i ty jesteś tego przykładem!
- Oni tak zawszę? - szepnęłam do Hazzy
- Niestety - mruknął a na jego twarz wślizgnął się uśmiech . dziwny jest nie powiem .
- Właśnie mi się przypomniało że nie rozpakowałam walizek! a nie mogę pozwolić żeby moje perełki leżały za długo w małych i zamkniętych walizkach - wykrzyknęła El kierując się do drzwi
- O ty głupia jesteś .
- Sama jesteś głupia
- Idiotka
- Debilka
- Patologiczny ziemniak
- Patologiczny ser!
- Wy jesteście dziwne - skomentował Niall
- No wiesz, 6 lat się nie widziałyśmy bo ten patologiczny ziemniak se wyjechał i jeszcze ja ci powiem że ona jest starsza ode mnie a zobacz jaka niska . 155 cm jak nic!
- A ty to niby ile co?
- Oj, Ellie wiesz co tam że jesteś taka mała.. a tak poza tym ja mam 172!
- A ja 167
- Bo ty jesteś taką małą pomocnicą mikołaja - powiedziałam
- A może wy wam przeszkadzamy? Tak stoicie i słuchacie tej debilki . Może już pójdziemy? Nat zbieraj dupsko ..
- El zbieraj cycki!
- Zostańcie jeszcze chwilę - poprosił Hazz
- Ja muszę iść - odparł Liam
- No ja też
- A gdzie?
- Ja do Danielle
- A ja do Perrie
- Czyli zostajemy z wami . To jakie atrakcje dla nas przygotujecie?
- Możemy pobawić się na łóżku - zaproponował Harry - No co. Nie seks, tylko skakanie po łóżku . Bez butów tylko!
- To nie możemy poskakać po schodach? - spytałam
- A jak złamiesz nogę? albo rękę? albo wszystko?!!! - Niall zaczął panikować
- Proszę cię, jak miałam 8 lat to po tej poręczy zbiegałam
- Zbiegałaś?
- No tak
- Możemy skakać ze schodów!
- A może coś co nie uwzględnia jakiś niebezpiecznych czynności?
- Ok więc pobawimy się w przytulanie
- Nigdy w to nie grałem. O co w tym chodzi - jak do tej pory Louis który nic nie mówił w końcu się odezwał!
- No macie mnie przytulać tak trudno?
I wszyscy mnie przytulili .
- Ja też gram! - krzyknęła El i przytuliła mnie
- Zgłodniałem - powiedział Niall
- Niall . Głodny 24/7
- Ok cicho bo znowu kłótnia będzie!
- Oglądamy horror?
- Jaki? - spytał Harry
- A jakieś macie?
- Mamy tyle że przez rok nie zaśniesz - podsumował Louis


***

Znowu krótki :c Przepraszam was, miał być wcześniej ale miałam " problemy " . Nie mam nastroju, chłopak mnie rzucił i SPECJALNIE obściskiwał się na moich oczach z jakimiś lafiryndami . No gdyby nie to rozdział byłby dłuższy i lepszy i dłuższy . Miałam wenę ale teraz już jej nie mam więc możecie podziękować Tymkowi Z. :*

Nie wiem skąd ten gif na mojej "ścianie" na tumblrze ale jest jak najbardziej odpowiedni :D

Po co mi chłopak mam ich

i jego :D


pozdrawiam, monika < 3


niedziela, 8 września 2013

29 : " Jesteśmy za fajnę by siedzieć w domu "

- Nogi mnie bolą - zawyłam
- Idziemy dopiero 2 minuty!
- Ale mnie bolą!
- Nat nie narzekaj!
- Mogę iść boso? 
- Nie
- Mamoo, proszę
- Nie już nie daleko, widzisz tamten klub? - pokazała palcem na wielki napis " Black Angel "
- Ellie dlaczego mi to robisz?
- Co?
- Avadujesz mnie i prowadzisz do jakiegoś black angel'a i jestem ubrana .. tak .. no wiesz nie ubieram się tak na co dzień .
- Natie, to dlaczego takie ciuchy są w twojej szafie?
- Bo lubię shopping 
- Czekaj chwilę - powiedziała i usiadła na jakieś ławce która po prostu wyrosła z ziemi
El wyciągnęła papierosa i zapalniczkę, i wyciągnęła w moją stronę paczkę . Wyciągnęłam jednego a El podała mi ogień . 
- Jak myślisz będą jacyś ładni chłopcy? - zaczęła El
- Bo ja wiem, wisi mi to . 
- No tak masz Harry'ego
Usiadłam obok Ellie i założyłam nogę na nogę, naglę El zaczęła się śmiać jak porąbana . 
- Czego rżysz koniu
- Z ciebie bo śmiesznie siedzisz
- Głupol
- Zaavaduje cię zaraz
- Zjadłabym coś
- Nat ty jesz, jesz, jesz i nie tyjesz . Naucz mnie 
- Kto powiedział że ciągle jem
- Bo kiedyś tylko jadłaś 
Dopaliłam papierosa .
- Idziemy?
- Chodź bo mam wrażenie że ktoś tu jest ..
- Cicho
Poszliśmy w stronę neonu który walił po oczach niczym nie jedna lampa . Już przy wejściu słychać było głośną muzykę i zapach alkoholu który mieszał się z potem . Kilka par całowało się w kątach, ludzie tańczyli właściwie to była grupowa orgia . El od razu gdzieś zniknęła . Pewnie wyrywa jakiś chłopaków - pomyślałam . Usiadłam przy barze i zamówiłam drinka . Jeden, drugi, trzeci . Wstałam . Pozwoliłam mojemu ciału poruszać się w rytm muzyki . Jedna dziewczyna tańczyła na stolę . Dostrzegłam znaną mi twarz, jej właścicielka patrzyła w jakiś punkt który najwidoczniej znajdował się blisko mnie . Rozejrzałam się dookoła prawie się przewracając . Usiadłam przy wolnym stoliku w kącie . Przydałaby się El z papierosem . Oparłam się o siedzenie . Po jakiś 6 minutach usiadł obok mnie jakiś obleśny typek od którego waliła na 200 kilometrów . Coś zaczął mamrotać na co ja odsuwałam się od niego .
- Och laleczko jesteś tu sama?
- Tylko nie laleczko dobra gościu? 
- Spokojnie, to jak mam do ciebie mówić śliczna?
- Przepraszam bardzo ale czy wy zawszę musicie się do jakieś dziewczyny przystawiać?! Nie chcę twojego towarzystwa poza tym ..
- Masz chłopaka który zaraz tu przyjdzie i mi przypierdoli? Wiesz, nie boje się
- Zamknij się koleś, mam cię dosyć weź w ogóle spierdalaj ode mnie ok? 
- Jeszcze się spotkamy - warknął i odszedł . Dziwny typek
El usiadła obok w towarzystwie kolorowego drinka w kieliszku .
- Co to za kooleś?
- Bo ja wiem
- Faajny
To tylko alkohol
- Tsaa

- Idziemy? - spytałam .
Była godzina 2:15 . A Ellie nadal było mało . Co za dziewczyna . Musze ją siła wytaszczyć . El dobrowolnie wyszła z klubu, jakoś dojdziemy do domu . Najwyżej nas napadną i zgwałcą . Szłam szybko ciągnąc El za rękę, nieposłuszna dziewczyna . Miałam wrażenie że ktoś za nami idzie . Nie to tylko moje schizy . Nikt za nami nie idzie . Usłyszałam cichy szept, to na pewno nie była El! Boże dlaczego my? Szłam jeszcze szybciej, El coś mruczała, alkohol robił swoje . Zauważyłam okno mojego pokoju ale zaraz! Nie zostawiałam włączonego światła, a co jak to jakiś włamywacz właśnie chowa do wora mojego laptopa ? Przy drzwiach ściągnęłam buty . Tak butem go zdzielę! Otworzyłam drzwi i trzymałam buty w górze, szłam bardzo powoli . Otworzyłam drzwi do mojego pokoju a tam co? Harry! Harry Styles właśnie spał w moim łóżku . Boże widzisz a nie grzmisz no ja go zatłukę . Wyjść czy go obudzić? Ehh wtargam El pokoju Sary i pójdę się umyć i przebrać . Kiedy Ellie grzecznie spała ( ok rzucała się po ) łóżku mojej siostry ja poszłam się umyć . Kiedy byłam ubrana przebrałam się w moją piżamkę . I położyłam się do swojego łóżka ignorując Harry'ego . Zasnęłam .

Obudziłam się i odruchowo spojrzałam w bok . Harry słodko spał . Zastanawiałam się jak tu wszedł? To było strasznie dziwne! Może zostawiłam otwarte drzwi ? o.O Chyba bym pamiętała ..
- Harry wstawaj - zamruczałam mu do ucha .
- Nie chcę iść dzisiaj do szkoły mamo
Zaśmiałam się cicho
- Harry wstawaj proszę
Nic . Zrobię mu zdjęcie hahahaha zlinczują mnie za to ale co mi tam . Zrobiłam mu przeurocze zdjęcie . Zaczął się budzić
- Ładnie to tak mi zdjęcia robić?
- Ładnie to tak spać w moim domu?
- Yyyy .. jestem u ciebie? Serio?
Zrobiłam facepalma . Idiota
- Gadaj skąd tu się wziąłeś 
- No przyszedłem do ciebie i ... były otwarte drzwi .. i ... tak sobie wszedłem .
- Człowieku ja zawału dostałam!
- No przepraszam!
- Nie wkradaj mi się do domu ok?
- Nie obiecuję
- Uhh! Idiota!
Poszłam do pokoju Sary by sprawdzić co porabia królowa imprez przez całą noc
- Draco! - wykrzyknęła i rzuciła się na mnie
- Drętwota
Bum, padła na ziemie . Lubię nasze walki na zaklęcia .
- Nie zgadniesz kto leży u mnie w łóżku
- Draco Malfoy! A w nocy płodziliście dzieci
- Pojebańcu tam jest Harry!
- Potter?
- Styles!
- Fuck .
- Ej zrobimy mu coś jak " Jesteś czarodziejem Harry "
- Ok
Zarzuciliśmy na siebie prześcieradła i weszliśmy do pokoju . El wszystko nagrywała xd
- Witaj Harry! - zaczęłam
- Jesteś czarodziejem Harry, przyszliśmy cię zabrać!
- Do Hogwartu?
- Do Azkabanu
i zaczęliśmy tańczyć i śpiewać " Waka Waka Eh Eh This Time For Azkaban "
- Jestem Harry! Tylko Harry!
- Ok tylko Harry - ściągnęliśmy prześcieradła - wkręciliśmy cię
Ja i El śmialiśmy się w niebo głosy ... Tak to było super
- El bierz laptopa zatrzymam go! - wykrzyczałam . Ellie chwyciła laptopa i wybiegła z pokoju .
- Jesteś porąbana
- Wiem .
Usłyszałam znajomy dźwięk mojej komórki czyli Maejor Ali - Lolly ft. Juicy J & Justin Bieber . Mama dzwoni, odebrałam
- Cześć mamo!
- Witaj córciu
- Co u ciebie ? dobrze się bawicie beze mnie? - specjalnie " beze mnie " powiedziałam trochę głośniej
- Nie gniewaj się
- Nie spoko jestem tylko tą drugą córką która może zostawać w domu gdy reszta wyjeżdża . Jasne nic się nie stało
Rozłączyłam się . Mogli jakiś dzień wcześniej powiedzieć ale nie .
- Wszystko ok?
- Nie no spoko - mruknęłam niewyraźnie
Łzy cisnęły mi się do oczu ale nie będę płakać .
Zaczęłam szukać El . Jeszcze kilka razy usłyszałam Lolly ale nie przejęłam się tym zbytnio . Ellie siedziała w kuchni pod stołem
- Misja wykonana - usłyszałam
- El już? - spytałam
- Już jest
- Idziemy gdzieś?
- A Harry?
- W Hogwarcie siedzi!
- Nie ten
- Wisi mi i powiewa
- Może odprowadzimy go do domu?
- Chcesz poznać resztę?
- Nie . Jesteśmy za fajne by siedzieć w domu
- Racja . Idę się przebrać a potem ty
Poszłam do łazienki i weszłam pod prysznic . Umyłam włosy . Wyszłam z kabiny i owinięta ręcznikiem suszyłam włosy . Gdy były suche poszłam do swojego pokoju w którym nikogo nie było . Szybko przebrałam się w klik . Zeszłam na dół gdzie El już ubrana w to razem z Harry'm który w ogóle się nie przebrał siedzieli w kuchni i o czymś rozmawiali
- Idziemy? - wtrąciłam się
- A gdzie? - Harry
- No odprowadzimy cię a co!
- No ok


***

Rozdział 29 . Trochę dłuższy xD Podoba wam się? Zostawcie komentarz ;3

wtorek, 3 września 2013

28 : " Draco Malfoy będzie chodził po ulicy i każdego będzie avadować . Ty go spotkasz zakochacie się w sobie chajtniecie się i będziecie mieli syna którego nazwiecie Harry . Na cześć Harry'ego Stylesa twojej miłośći Draco będzie zły ale on nie będzie miał nic do gadania . Razem zginiecie z magicznego badyla . Koniec "

Harry zaparkował pod małą lodziarnią niecałe 10 minut od mojej szkoły . Szybko wysiadł z auta i okrążył je tym samym otwierając mi drzwi od strony pasażera . Wyskoczyłam z auta i czekałam aż Harry zamknie samochód . Złapałam go za rękę i poszliśmy w stronę lodziarni .
- Co dla was ? - spytała dziewczyna z plakietką
" Kaylee " . Była podobna do mnie . To było trochę dziwne . Podobno na świecie jest jedna osoba która wygląda jak ty . Może to ona? Nie nie wygląda jak ja .
- No więc co dla ciebie Natie? - zaczął Harry
- Ymm - spojrzałam na maszynę do lodów kręconych
- Dwa lody kręcone
Dziewczyna po chwili podała nam nasze zamówienia . Harry zapłacił choć ja się sprzeczałam że mogę za siebie zapłacić . Ahhh ten Harry .
- Odwieziesz mnie do domu ... Harry? - spytałam kończąc swojego loda
- Och tak pewnie .
I Harry zawiózł mnie do domu .
- Może wejdziesz?
- Nie .. wiesz mam sprawę do załatwienia .
- No dobra to pa - powiedziałam i pocałowałam go w policzek
Weszłam do domu w którym normalnie Sara grzała kanapę przed tv . Mama krzątała się po domu i taka który siedzi cicho i się nie odzywa . Weszłam do kuchni, kartka . Wzięłam ją i otworzyłam

"  Wyjeżdżamy na tydzień do Glasgow . Zostaniesz sama, przykro nam ale nie możesz z nami jechać "

A Sara to gdzie niby? No fakt może w szkole . Dalej była jeszcze jedna wiadomość!

" Sara pojechała z nami . Przepraszam córciu że z nami nie pojechałaś ale tata mógł zabrać tylko dwie osoby " 

Świetnie . Cały tydzień sama, hmmm może to nie taki zły pomysł? Ewentualnie zrobię jakieś party hard . Nie raczej piżama party tak to jest to . Poszłam do swojego pokoju i włączyłam laptop . Napisałam na twitterze

" Party Hard z @LizzOffic i @EffyBiebss jutro u mnie! Będzie się działo :) xx " 

Po chwili dostałam odpowiedź od jakieś Ellie . Wtf kto to ?

" Impreza beze mnie? No wiesz Nat! :D xx "

Kto to jest do cholery i skąd wie jak się nazywam .. Ok w nazwie mam " Natie " więc nie trudno się
domyślić . Postanowiłam obejrzeć jej profil . Właściwie tylko zdjęcia . Ellie miała kasztanowe włosy i ciemne oczy z tego co widziałam na zdjęciach jest niska choć może mi się tylko wydawać . Usilnie próbowałam sobie przypomnieć czy znam ja czy nie . Postanowiłam napisać do niej i zapytać kim jest . Takiej odpowiedzi się nie spodziewałam . Ellie byłam moją dawną przyjaciółką . Nat jak mogłaś nie pamiętać Ellie . Kiedy miałam 10 lat a ona 12 lat wyprowadziła się do Kanady . El przeprowadza się do Londynu jakieś 3 dni temu . Miło tak wrócić prawda? Ellie była moją najlepszą przyjaciółką więc pozwolę jej do mnie przyjść . Natalie dzisiaj jest dobra dla ludzi . Wysłałam jej sms z adresem i wyłączyłam laptop . Zeszłam do kuchni i wyciągnęłam z szafki pianki! Kocham je . Niespodziewanie ktoś zadzwonił do drzwi . Otworzyłam, stała tam Ellie . Boże co, jak, dlaczego .
- Cześć Natie - wykrzyczała i rzuciła się na mnie . Prawie mnie przewróciła ale przeżyłam . Co najważniejsze piankom nic się nie stało .
- Oooo siema El . Miałaś być jutro - od razu wspomniałam co mówiła mi przyjaciółka
- No tak ale nudziło mi się . Mam pianki możemy nakręcić Chubby Bunny Challenge .
Ellie jesteś pojebana
- Na serio?
- No przecież kochasz pianki! Poza tym .. jesteś trochę ...
Nienormalna, pojebana, chcesz zbierać na psychiatryk dla mnie?
- Jaka?
- No .. Szalona . - Tak Ellie nigdy nie umiała się wysłowić . Zawsze miała problemy  .
- Ok chodź
Poszłyśmy do mojego pokoju . Ustawiłyśmy naprawdę profesionalny sprzęt . I otworzyłyśmy dwie paczki pianek .
- Ok zaczynamy - powiedziałam
Włączyłam nagrywanie . Zaczęłyśmy mówić czasami się śmiałyśmy aż w końcu zaczęłyśmy nasze Challenge . Po kilku minutach Ellie pobiegła do łazienki choć nie wiem jak trafiła. Tak czy inaczej wygrałam .
- Gdzie moje 300 baksów - spytałam mrużąc oczy na Ellie .
- Co? Ja nic nie wiem!
- Gdzie moja nagroda! Chcę nagrodę!
- Ok masz - powiedziała i wyciągnęła z kieszeni 3 funty . Wow
- Wow żeby mnie nie okradli
- No . A pójdziemy na imprezę? Nat proszę
Jaka impreza? 456476547 raz w tym dniu mówię ELLIE JESTEŚ POJEBANA 
- Muszę odpocząć .
- Czemuu?
- Bo miałam ciężki dzień
- Co się stało?
Ellie jesteś upierdliwa jak ja kiedy mam okres
Zaczęłam jej opowiadać jak miło spędziłam dzisiejszy dzień w szkole . Z każdym zdaniem jej oczy były coraz większe i większe . O.o
- Znasz Harry'ego z One Direction?!!!
- No i co z tego? To nie człowiek czy jak?
- Nie o to chodzi moja siostra ich kocha!
- Ty masz siostrę? - zdziwiłam się
- Tak
- Whaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaat*
- Bella, 11 lat
- Aha . Mogę załatwić autografy . Chociaż znam Harry'ego jakieś dwa dni .
- Tyle wygrać - mruknęła - Zawszę miałaś szczęście .
- Pfff to idziemy?
Impreza w piątek .. z Ellie . Czemu nie dzisiejszy dzień jest porąbany ale no cóż to moje życie .
- Przebierz się! - zarządziła
- Ok, pomóż mi!
Ellie zaczęła grzebać w mojej szafie, rzucała wszystko za siebie . Ja natomiast leżałam na łóżku z nogami na poduszce .
- Maam! - donośny krzyk El na pewno usłyszeli by w Hogwarcie .
Pokazała mi zestaw a po chwili zaczęła machać nią przed moją twarzą .
- Nie pójdę tak! -zaprotestowałam
- Czemu? Będzie świetnie
- A ty co ubierasz?
- No pojedziemy do mnie ja się przebiorę i cała noc imprezy!!
- Nie zapędzaj się tak . Możesz coś wybrać ode mnie . Myślę że będzie pasować .
- Ok daj mi chwilę
Poszłam do łazienki z zestawem made by El . Przebrałam się i zrobiłam makijaż . Kiedy weszłam do pokoju Ellie była w samej bieliźnie . Zakryłam ręką oczy .
- Nat wyjdź!
- Spoko
Poszłam do kuchni i zjadłam twixa .
- Nat chodź!!
Westchnęłam i zdrapałam się po schodach . Weszłam do pokoju, El była ubrana w klik .
- I jak? - spytała i zrobiła obrót wokół własnej osi .
- Zajebiście . A ja? Jak mnie ktoś porwie?
- Na co ty komuś?
- Racja ..
Zeszłyśmy do salonu i usiadłyśmy na kanapie . Włączyłam tv akurat leciał Harry Potter . Ja to miałam szczęście jednak . Była godzina 18 . Film trwa dwie godziny więc zdążymy . Teraz jest jednak za wcześnie .
- Ale ten Ron fajny! Ożenię się z nim! - zachwycała się El
- Eeee tam ja wolę Draco! Chciałabym spotkać go .. kiedyś tam
- Draco Malfoy będzie chodził po ulicy i każdego będzie avadować . Ty go spotkasz zakochacie się w sobie chajtniecie się i będziecie mieli syna którego nazwiecie Harry . Na cześć Harry'ego Stylesa twojej miłośći Draco będzie zły ale on nie będzie miał nic do gadania . Razem zginiecie z magicznego badyla . Koniec
- Nie chodziło mi o Draco tylko Toma!
- Toma?
- A myślisz że kto grał Draco?
- Ja myślałam że to jego prawdziwe imię
- I avaduję ludzi magicznym patykiem?
- No
- Dziwna jesteś . Że ja cię jeszcze w domu trzymam .
- Crucio!
- Expecto Patronum!
Tak zaczłeła się nasza wojna na zaklęcia . Za różdżki posłużyły nam paluszki .
- Sectusempra! - bum zabiłam El ale ona nie umierała
- Czemu żyjesz?
- Bo twoje zdolności magiczne są upośledzone
- Przynieś mi picie!
- A magiczne słowo?
- A no tak, Imperio!
Film się skończył a El mnie zaavadowała . O 20 wyszłyśmy z domu .

***

Hej hej o to i rozdział 28 . Miał być we wtorek ale co te trzy minuty . Wybaczycie mi? Dzisiaj przez cały dzień noga mnie strasznie bolała tak jakbym miała skurcz i była opuchnięta o.O dzisiaj do szkoły idę na 8 i wracam o 14:30 Grrr , a wam jak mijają te pierwsze dni? Ja już idę spać, Dobranoc ♥ i przy okazji Dzień Dobry :D



poniedziałek, 2 września 2013

Informacja

Rozdział pojawi się jutro :)

Tak z innej beczki jak wam dzisiaj poszło? Macie dużo lekcji jutro?
Ja mam tylko 4 lekcje z wychowawcą . Takie integracyjne . 
Ciesze się jak cholera z nowej szkoły . Zamówiłam sobie piórnik z Justinem Bieberem!
W Czwartek powinien już przyjść . Huehuehue . Moja klasa jest naprawdę .. duża? 26 osób może
dla niektórych to norma XD Jest tam też 8 osób które znam . Przegrałam Życie . 
I taki Gorgeuse czy jak on się nazywa nie wiem ale mówie na niego Geo :)
Moje przyjaciółki mówiły na niego Gyros X D
Ja już muszę iść spać hehs Dziwnie tak . 
Jutro wracam o 11:35 do domku . Uff 
Myślę że ten rok i jak dwa kolejne będą udane 
( oh god pierwszy raz coś mówię dobrego o szkole O.o )
Przepraszam że was trochę zaniedbałam ale korzystałam z wakacji c:
Oglądałam dzisiaj challenge 1D i spotkanie one direction z Zoellą! 
Chubby Bunny z Harrym i Niallem podsunęło mi pomysł na rozdział więc czekajcie! 

xoxo Monia ♥