poniedziałek, 2 września 2013

Informacja

Rozdział pojawi się jutro :)

Tak z innej beczki jak wam dzisiaj poszło? Macie dużo lekcji jutro?
Ja mam tylko 4 lekcje z wychowawcą . Takie integracyjne . 
Ciesze się jak cholera z nowej szkoły . Zamówiłam sobie piórnik z Justinem Bieberem!
W Czwartek powinien już przyjść . Huehuehue . Moja klasa jest naprawdę .. duża? 26 osób może
dla niektórych to norma XD Jest tam też 8 osób które znam . Przegrałam Życie . 
I taki Gorgeuse czy jak on się nazywa nie wiem ale mówie na niego Geo :)
Moje przyjaciółki mówiły na niego Gyros X D
Ja już muszę iść spać hehs Dziwnie tak . 
Jutro wracam o 11:35 do domku . Uff 
Myślę że ten rok i jak dwa kolejne będą udane 
( oh god pierwszy raz coś mówię dobrego o szkole O.o )
Przepraszam że was trochę zaniedbałam ale korzystałam z wakacji c:
Oglądałam dzisiaj challenge 1D i spotkanie one direction z Zoellą! 
Chubby Bunny z Harrym i Niallem podsunęło mi pomysł na rozdział więc czekajcie! 

xoxo Monia ♥

sobota, 3 sierpnia 2013

27 : " Jeśli jeszcze raz ją dotkniesz to pożałujesz! "

- Nie moja wina - Harry podniósł ręce w geście obronnym
- Ugh, będę miała przez ciebie problemy - warknęłam - W ogóle co ty tu robisz ?!
- Stoje
- Ahahahahaha, nie .
- No dobrze, zapraszam NAPASTLIWĄ panią na lody! - powiedział radośnie . nie wiedział że wywołał burzę
- Coś powiedział ? - wydarłam się nie zważając na to że stoimy na środku korytarza i wokół nas właśnie odbywają się lekcje . - Ja ci dam napastliwa - krzyknęłam i rzuciłam się na niego, w efekcie mojej głupoty Harry leżał a ja na nim . Nasze twarze dzieliły milimetry .
- Pocałujesz mnie teraz skarbie ? - wymruczał tym swoim seksownym głosem
- Śnisz - warknęłam . - Teraz dostaniesz nauczkę za tą napastliwą .
Usłyszałam charakterystyczny stukot butów o podłogę - Dyrektor . Ja pierdole . Zerwałam się jak poparzona i pociągnęłam Harry'ego w stronę damskich toalet .
Szybko zamknęłam drzwi barykadując je własnym ciałem . Nie wiem po co to zrobiłam ale no cóż .
Harry patrzył na mnie baa świdrował wzrokiem i uśmiechał się .. tak dziwnie .
- Idź do kabiny i stań na toalecie żeby nie było cię widać bo będę miała przejebane - szepnęłam . Chłopak posłusznie wykonał moje polecenie . Kiedy słyszałam że Dyrektor jest już blisko, pobiegłam do kabiny w której Harry stał . Kiedy pan Smith wszedł do środka chodź po chuja nie wiem po co szybko wyszłam i zamknęłam drzwi
- Och to pani, panno Walker
- Tak to ja - mruknęłam
- Dlaczego nie ma pani na lekcji?
- Poszłam się załatwić, tyle

Harry's POV

Stałem na tym kiblu i dyskretnie przyglądałem się całej akcji, ten facet wydawał mi się dziwnie znajomy . On był naprawdę podejrzany . Nie myliłem się już po chwili złapał Natalie za rękę, momentalnie się we mnie zagotowało . Jak on śmiał ?! Moje dłonie zacisnęły się w pięści . Natalie stała przy ścianie a ten facet gładził ją dłonią po policzku . Chciałem wyjść z tej kabiny i walnąć go w twarz ale nie mogłem bo wplątałbym Natie w jeszcze większe gówno, choć może i to nie jest możliwe .  Kiedy byłem zajęty myśleniem nie zauważyłem że ten staruch wyszedł a Natalie siedzi na kafelkach i płacze . Wybiegłem z tej kabiny choć prawie drzwi wypadły z zawiasów to jest teraz mało istotne . Przykucnąłem przy niej i przytuliłem, głaskałem ją po głowie . Wydawała się taka krucha w moich ramionach nie chciałem by ktokolwiek ją skrzywdził . Fakt, znałem ją od wczoraj ale była dla mnie ważna .
- No to może pójdziemy już na te lody ? - zaproponowała .
Była zupełnie inna niż chwile temu ..
- Jasne - odparłem .
Natalie wstała i otrzepała swoje spodnie . Wyszliśmy z toalety, złapałem ją za rękę i szliśmy w stronę mojego samochodu . Nagle jak na złość przed nami wyrósł ten facet .
- Wagary panno Walker? Znowu to robisz, mam zadzwonić do rodziców ? - spytał i przez chwilę trzymał jej dłoń . Kiedy spojrzałem na niego natychmiast ją zabrał - Proszę wracać na lekcje
- Nie - powiedziała stanowczo
Dyrektor siłą wyszarpał (dosłownie) z mojego uścisku i kierował jak mniemam w stronę swojego gabinetu . Nat wyrwała się i podbiegła do mnie
- Jeśli jeszcze raz ją dotkniesz to pożałujesz! - warknąłem w jego stronę
Razem z Nat wyszliśmy z terenu szkoły ..

Natalie's POV

Nie wiem po co ten gość się tak zachowuje? Jak jakiś niewyżyty to niech na dziwki idzie a nie mnie dotyka . Na szczęście Harry był ze mną . Nie chciałam by loczek drążył tematu . Złapałam go za rękę i omijając dyrektora wyszliśmy w zupełnej ciszy . Loczek jak dżentelmen otworzył mi drzwi od strony pasażera które po chwili zamknął . Okrążył auto i zajął miejsce kierowcy . ..

***
Hello ;3
I oto rozdział 27 który został napisany ( nie całkiem ale trochę ) w REWALU !!! tu jest na prawdę bosko ♥ Siedzę sobie na balkonie, dziś byłam na plaży ponieważ dziś przyjechałam ( jechałam od 24 do 8 rano ) od 10 byłam na plaży i dopiero wróciłam !! Nurzałam się po same brwi w morzu  X D
Już jestem trochę opalona ale byście zobaczyli moją mamę!! mowie na nią MURZYN X DD
Dobra, dosyć o mnie .. jak wam mijają wakacje?? I pojawił się szablon wykonany przez MAJKEL ♥
Podoba wam się ? Mi bardzo < 33 Postaram się napisać coś do końca tygodnia ale wiecie dzisiaj było tak pięknie i przez cały tydzień tak będzie więc wiecie .. poza tym mam pokój na 2 piętrze ( SAMA!!! ) a na samym dole jest basen < 33 Piasek był dziś tak gorący że nie mogłam chodzić i zapierdalałam z morza na ręcznik a ludzie takie WTF . Widziałam też mnóstwo ładnych chłopców ♥ Się rozpisałam O.o  Wreszcie mam pokój z lodówką X DD dobra, idę później do sklepu i na obiadokolacje xoxoxo

niedziela, 7 lipca 2013

trouble, trouble, trouble

  • Naprawdę, nie chodzi mi już o samą statystykę ale jest mi bardzo smutno gdy blog z dnia na dzień ma coraz więcej wyświetleń i nie chodzi mi o samą Polskę, jasne ci z Ukrainy czy Niemiec nie skomentują ale uśmiecham się jak widzę tak dużo wyświetleń spoza Polski . 
  • Może już kiedyś o tym wspominałam ( lub nie ) ja nie jestem jakąś obłędną pisarką która piszę najlepsze książki na świecie ( weźmy na przykład J. K. Rowling ) mi samej czasami nie podoba się to jak piszę ale staram się bo STARAM SIĘ DLA WAS .
  • Gdybym chciała to już dawno bym rzuciła tego bloga w pizdu ale nie chcę, bo kocham tego bloga może nie umiem pisać . Dobra przyznaje NIE UMIEM PISAĆ ale pisze dla WAS .
  • Już od 23 czerwca nie ma rozdziału ponieważ myślę że piszę dla siebie, nie mam specjalnie chęci żeby coś wyskrobać i tu popełniam błąd . Choć wena nie pukała jeszcze do mnie ( w sprawie tego bloga ;p ) w tym miesiącu .
  • Fakt, rozdział nie pojawi się póki nie będę miała pomysłu 


Ogłoszenie poza blogowe !

  • Zapraszam na opowiadanie o trochę innej fabule ( klik ) właśnie tam spróbowałam pisać w innej formie ale jeśli mi się to nie uda ( o czym możecie mnie powiadomić w komentarzu ) wrócę do starej formy takiej jak tu czy na Say Something

Komentarz - Motywacja
Komentuje - Doceniam cudzą prace 


xx

niedziela, 23 czerwca 2013

26 : " Ze żmiją nie rozmawiam .. "

Geografia,Fizyka i Angielski minęły całkiem ciekawie . Nastał czas na chemie -.-
Kiedy pani Brooks ( stwór z mokradeł ) weszła do klasy, jej wzrok od razu skupił się na mnie . Wiedziałam że dzisiejsza chemia nie będzie przyjemna . Zajęta byłam rysowaniem jak krokodyle pożerają tą oto przemiłą czarnowłosą nauczycielke .
- To może Natalie ? - usłyszałam . Rozglądnęłam się po klasie, szlag nie ma tutaj innej Natalie - Tak, ty Walker .
- Słucham ..
- Od powiedz na moje pytanie
- Ja .. nie usłyszałam
- Ahh, rozumiem . Jedynka
- Dobrze, ciesze się - powiedziałam słodko
Ta lekcja zanudziła mnie prawie na śmierć ! Gdyby nie genialny pomysł na sms do Effy która siedzi dwie ławki przede mną .

Do : Effy 
" Cześć Milordzie "

Effy odwróciła się w moją stronę a jej pomachałam ale stwór z mokradeł natychmiast zareagował
- Montgomery odwróć się, jestem tutaj - krzyknęła
- A szkoda - mruknęłam prawie nieusłyszlanie
- Walker wstań
Jak ona to zrobiła ? o_O
- Tak słucham pani Brooks
- Nie bądź chamska bo do niczego w życiu nie dojdziesz . A teraz powtórz co przed chwilą powiedziałaś
- Tak słucham pani Brooks
Nauczycielka zrobiła tak zwanego " facepalma "
- To wcześniej
- Aaaa - udawał że nie wiem o co jej chodziło - A szkoda
- No właśnie .. - uśmiechnęła się - A teraz 30 pompek
- No chyba nie
- 30 pompek Walker
- Ze żmiją nie rozmawiam - odparłam i odwróciłam się do niej plecami
- Do dyrektora !
- Dobrze, przepraszam już nie będę . - podniosłam ręce w górę w geście poddania .
- Siadaj
Po tej jakże interesującej rozmowie usiadłam i odczytałam smsa od Effy

Od : Effy 
" Wkurwiłaś ją . żyłka zaraz jej pęknie xD "

Próbowałam się nie roześmiać . Ale na marne, kiedy każdy pisał po klasie rozległ się mój śmiech . Nauczycielka spojrzała na mnie srogim wzorkiem ale nic nie powiedziała . Uff
Nie spodziewanie dostałam smsa od Harrego :O

Od : Harry
" Cześć skarbie :* "

Zmarszczyłam brwi, skarbie ?

Do : Harry 
" Cześć :) "

Na odpowiedź nie czekałam zbyt długo 

Od : Harry 

" Co tam porabiasz ? "

Do:Harry
" Siedzę na chemii i nudzę się jak cholera -.-" "

Fakt, skłamałam wkurwianie nauczycielki nie jest nudne XD

Od:Harry
" Aha, w której sali masz lekcję ? "

Po co mu było wiedzieć w której sali mam lekcję ? :O

Do:Harry
" 49 .. "
Nic już nie odpisał . To było dziwne ...
Spojrzałam w stronę Lizzy która z kimś smsowała . Dziś każdy piszę smsy . Co to święto dzisiaj ?
Nie zastanawiając się zbyt długo wysłałam smsa do Lizzy

Do:Lizzy 
" Z kim tak romansujesz ? Czy ja o czymś nie wiem *.* "

Lizzy posłała mi te jej " słodkie " spojrzenie i pokiwała głową na TAK . Ale tak że romansuje czy tak że o czymś nie wiem . Ja jej nie ogarniam, nie to za dużo na mój mózg zdecydowanie .

Od:Lizzy 
" Tak, wiesz romansuje z Brooks "

Że co ? Spojrzałam w stronę Brooks która trzymała telefon . Ja pierdole

Do:Effy
" Lizzy romansuje z Brooks !!!! o.O "

Minęło jakieś 10 minut a drzwi do klasy się otworzyły, pytanie za 1000 punktów .. kto za nimi stał ? Tak Harry . Harry Styles . Od razu spojrzał na mnie i się uśmiechnął .To nie wróży nic dobrego, boże dlaczego . Schowałam się pod ławkę .
- Dzień dobry - odparł Harry
- Dzień dobry, czego tutaj chcesz ?
- Przyszedłem po Natalie
- Nie możesz ot tak sobie wejść i powiedzieć że przyszedłeś po najgorszą uczennicę jaką kiedykolwiek uczyłam .
- Przepraszam, jestem Harry Styles
- A ja jestem Selena Gomez
One Seleną Gomez ? WTF jak to coś może się porównać do Gomez
- Jest pani za brzydka - krzyknęłam spod ławki
- A z resztą bierz ją . - Brooks machnęła ręką i usiadła na fotelu . Zaczęła malować paznokcie . Tak ona ma czasem takie dziwne pomysły ..
Harry podszedł do mnie, każdy nam się przyglądał
- Wychodzisz czy mam ci pomóc ? - spytał
Wyszłam spod ławki i otrzepałam spodnie . Zapakowałam swoje rzeczy do torby którą założyłam na ramię .
- Do widzenia pani Gomez !! - krzyknęłam
Kiedy już wyszliśmy z klasy spojrzałam morderczym wzrokiem na Stylesa . Na jego twarzy malował się uśmiech .
- Jaka ja jestem głupia - mruknęłam
- Określiłbym cię jako ładną dziewczynę a nie głupią .
- Hahaha .. po co tu przyszedłeś
- A tak sobie
- Debil
- Złość piękności szkodzi
- Znam cię jeden dzień a już mnie wkurwiasz


***
Jest rozdział 26 !! Przepraszam że tak długo nie było ale kiedy miałam wenę i chciałam coś napisać wszystko wylatywało mi z głowy :c Nie obiecuję ale dziś może pojawić się również rozdział 27 :))
Zapoznajcie się również z zakładką " Bohaterowie " ponieważ niektórych pozmieniałam i trochę dodałam :D

tt - @tommokitty ♥


niedziela, 12 maja 2013

25 : " Sara !! Obudź się słoniu !! "

Zeszłam do kuchni na obiad, jakoś nie specjalnie byłam głodna . Dzióbałam kawałek kotleta widelcem aż moja mama nie zwróciła mi uwagi
- Co ty robisz ? Jak nie jesteś głodna to odłóż to a nie się nad nim tak wyżywasz 
- Mamo, on przecież nie żyje .. 
- On żyje ! - zaczęła Sara
- Nie -.-
- Tak !
- Ciekawe jak ?
- Normalnie . 
- Głupia jesteś ! 
- Ty jesteś głupia !
- Odezwał się blond pustak 
- Dziewczynki ! - wydarł się ojciec .
- Co ? - spytałyśmy jednocześnie . 
- Zachowujecie się jak 5 latki !
- Ale to ona zaczęła z tym że ten kotlet żyje ! a NIE żyje
- Dobra nie żyje 
- Ok, przepraszam 
Obie wstałyśmy i przytuliłyśmy się . 
- A może poszłybyśmy do kina ? 
- Spoko
Poszłyśmy spacerkiem do kina, po 10 minutach znajdowaliśmy się w budynku .
- To jaki film ? - spytała 
- Martwe zło !
- Ok .
Kupiłyśmy bilety i popcorn . Weszłyśmy na sale i zajęłyśmy swoje miejsca .
Co chwilę się śmiałyśmy a ludzie patrzeli w naszą stronę 
- Jesteśmy pojebane .. - szepnęłam 
- Faktycznie . 
- Która godzina ?
Sara wyjęła telefon 
- 19:35
- Kurde 
- Ciiiii !! - usłyszałam za plecami
- Niech się pan nie spina 
- Pan ? 
Po chwili zorientowałam się że to kobieta . Ja jebie -.-
- Przepraszam ! xd
Po 20 minutach film mnie znudził na tyle aby rzucać w ludzi popcornem
- Ten film jest nudny !
- Sama go wybrałaś ! :P
- Dawaj porzucamy w ludzi popcornem 
- Spoko
Tak zaczęliśmy rzucać aż jakiś facet do nas nie podszedł i kazał wyjść z sali .
- To przez ciebie 
- Pierdolisz -.-
- Hahahaha ... nie 
- A idź ty !!
- Wracamy do domu ? 
- Przez park !
- Ochujałaś O.o
- Saruś, nic się nie stanie ..
- No dobra ale ja spierdolę i ciebie zostawię z tym żulem
- Ok .. czekaj CO ? weź wyjdź ! -___-
Tak jak powiedziałam, tak zrobiłyśmy . Poszłyśmy przez park . 
- Ej słyszałaś to ? - spytałam łapiąc siostrę za ramię 
- Noo . weź ja się boje
- Sprawdzimy ?
- Ej, a jak to wampir ? albo wilkołak ? albo wampirołak ?
- Zje cię ! 
Podeszłyśmy bliżej krzaków, okazało się że to tylko ptak
Sara złapała mnie za nadgarstek i szła coraz szybciej, aż musiałam biec 
- Dom, dom słodki dom !! - wydarła się Sara padając na podłogę 
- Weź bo mi wiochę robisz ! xD
- Serio ? 
- Tak ! 
Dopiero teraz zorientowałam się że rodziców nie ma w domu . O.O
- Ej gdzie rodzice ? 
- Nie wiem
Jebnęłam swoje ciało na kanapę i włączyłam tv . Akurat leciał Titanic 
- Sara ! Titanic jest 
- Przypadek ? - odparła 
- Nie sądzę 
Sara usiadła na moich biednych nogach i zaczęła wpierdalać twixa .
- Ej daj mi ! - wydarłam się 
- Nie . ja to znalazłam w szafie . ja to zjem
- Ja to kupiłam i na opakowaniu piszę markerem NATALIE ciołku !
- Ups . Dobra masz - podała mi ośliniony mały Kawałek batonika 
- Cham ! Weź zejdź idę do Tesco !
- Tak o 21 do Tesco ? Jeszcze jakiś żul porwie 
- Trudno . chociaż zjem twixa i kupie jeszcze marsa, żelki, kit kata, gumy do żucia, chipsy ....
- Ok, zrozumiałam !
Poszłam do Tesco, przy Dziale ze słodyczami spotkałam .... HARREGO ! :O
- Cześć mała - powiedział i mnie przytulił 
- Siemka
- Harry, szukam cię po całym sklepie gdzie ty łazisz imbecylu ?! - wydarł się na niego jakiś blondy
- Zajęty jestem 
- Ummm.. kto to ?
- To je.. - zaczął 
- Jestem Natalie, miło mi cię poznać - podałam mu rękę a Harremu pokazałam język
- Niall jestem .
- Nat, idziesz na wojnę ? - spytał rozbawiony Harry
- Nie, siostra mi Twixa zeżarła 
- A ta twoja siostra równie ładna co ty ?
- Harry, skończ ! - odezwał się Niall
- Jezu, Niall dramę robisz -.-
- Dobra zostawiam was, czekam w samochodzie .
- Trochę sobie poczekasz - mruknął 
- Zagadałeś mnie i zapomniałam co mam kupić ! :/
- Oj skarbie . Przepraszam 
Wkurzona, poszłam dalej a Harry za mną . 
Wpakowałam do koszyka dwie paczki żelek i udałam się do kasy . Zapłaciłam i wyszłam ze sklepu .
- Może cię podwieźć ? 
- Już mnie dzisiaj podwiozłeś - przypomniałam mu 
- To podwieźć cię czy nie ? 
- No wiesz .. tak, nie mam ochoty natknąć się na jakiegoś pijaka . 
- Haha, ok . 
Samochód stanął pod moim domem, przywaliłam mu buziakiem w policzek . Niall też się domagał więc jego też pocałowałam . 
- To do zobaczenia 
- Pa 
Wzięłam zakupy i udałam się do mieszkania . 
- Co cię tyle czasu nie było ? I co to za samochód ?
- Zagadałam się z kolegą ... ze szkoły ! i to był on 
- Aha . co kupiłaś 
- Niccc
- No nie -.-
Położyłam zakupy na stole, wypakowałam dwa kit katy i paczkę żelek .
Poszłam do swojego pokoju, położyłam prowiant na łóżko a sama przebrałam się w czarną koszulkę z napisem SWAG i tego samego koloru spodenki . Wzięłam jedzenie i latarkę, poszłam do pokoju Sary . Siedziała na łóżku z laptopem .
- Co tak stukasz ?
- Na twitterze zamulam 
- O! Daj na chwilę :D
Wylogowałam się z konta Sary i zalogowałam na swoje . 
" Ostre Party Hard z @SaraWalkerOffic xx " 
Wyłączyłam laptopa i odłożyłam go na biurko, usiadłam po turecku na łóżku i włączyłam latarkę ale zapomniałam zgasić światło . Wzięłam kapcia i rzuciłam w wyłącznik . 
- Gotowa na straszną historię ? 
- Nie ... 
- Ok, więc uważaj .. 
" Pewna nastolatka została w domu jedynie ze swoim psem, który miał ją chronić . Pozamykała wszystkie okna ale jedno nie chciało się zamknąć .. Zostawiła je więc otwarte. Położyła się do łóżka a jej pies zajął stałe miejsce pod łóżkiem . Zasnęła . W nocy obudziło ją kapanie wody dobiegające z łazienki .. Dziewczyna jest za bardzo przerażona, by wyjść i sprawdzić, więc jedynie sięga ręką pod łóżko, żeby sprawdzić czy jej pies tam jest. Czuje na swojej ręce ślinę i wie, że pies jest blisko, więc znowu uspokojona zasypia. Kolejny raz budzi się, słysząc ten sam dźwięk kapiącej wody. Robi to co ostatnio, czyli opuszcza dłoń pod łóżko. Pies znów poślinił jej palce. Zasypia. Budzi się poraz trzeci ale tym razem ciekawa idzie sprawdzić do łazienki . Wstaje z łóżka i stawiając ciche kroki idzie do łazienki, otwiera lekko uchylone drzwi i zapala światło . Wita ją przerażający widok . Z dyszy prysznica zwisa ciało jej psa, ma podcięte gardło a jego krew kapie do wanny . Coś zwróciło jej uwagę .. na lustrze, krwią jej ukochanego psa jest napisane LUDZIE TEŻ POTRAFIĄ LIZAĆ " 
- Przec ciebie już nie zasne .. - powiedziała
- Spoko, ja śpię z tobą ..
- Serio ?
- Tak . No wiesz zawsze spod mojego łóżka może wyjść psychopatyczny morderca psów ..
- A jak wyjdzie spod mojego ?
- Musimy pozamykać okna !
- A jak on już tu jest ?! O.O
- Ja jebie .. gdzie są rodzice jak potrzebni są ..
- Idziemy sprawdzić czy może już są ?
- To chodź ..
- Ty idź pierwsza !
Poszłam pierwsza, oczywiście wzięłam latarkę bo wszędzie ciemno jak w dupie .
Po cichu weszłyśmy do pokoju rodziców .. SPALI !
Położyłam się pomiędzy nimi a Sara obok mamy ...

Obudziłam się w pokoju rodziców, obok mnie leżała Sara i Chrapała jak stary słoń !O.o
Choć może słonie nie chrapią ale co tam .. Spojrzałam na zegarek który wisiał nad drzwiami - 6:55 .
- Trzeba wstawać - mruknęłam sama do siebie - Sara !! Obudź się słoniu !! - krzyknęłam jej prosto w twarz a ona w efekcie uderzyła mnie z otwartej ręki  - Ałła -.-
- O matko ! Natalie nic ci nie jest ?
- Nie . na szczęście żyje !
- Wiesz jaki miałam koszmar ? - spytała . Jej twarz wyglądała jakoś tak : -_O
- Nie wiem . A teraz żegnam śpiącą królewnę .
- Ej . ja też już wstaje
Udałam się do łazienki, po krótkim prysznicu ubrałam się, uczesałam, umalowałam i wzięłam swoją Torbę . Byłam gotowa . Dziś miałam wyjątkowo dobry humor ...

***
Rozdział chujowy i bezsensu c:

środa, 1 maja 2013

24 : " Ten dzień w cale nie był taki zły "

- Obudziła się !! zawołaj lekarza - usłyszałam
Z trudnością usiadłam, dokładnie zlustrowałam pomieszczenie w którym się znajdowałam . Białe ściany, dwa okna, w kącie krzesło i jakaś roślinka . Do pomieszczenia wszedł starszy mężczyzna który po chwili zaczął świecić jakąś dupną latareczką po moich oczach . 
- Jak się czujesz ? - spytał 
- W porządku . Gdzie jest Louis ?
- Kto ?
- Louis . Louis Tomlinson . Mój narzeczony .
- Kochanie, ty nie masz narzeczonego - poznałam ten głos . To była ona . Moja mama
- Mamo .. ale .. Louis .. a nasze dzieci ? 
- Chyba już wiem co się stało - naszą konserwacje przerwał głos lekarza . Ja i mama spojrzeliśmy na niego znacząco aby zaczął mówić - Podczas śpiączki twój mózg stworzył własny świat w którym żyłaś dalej . 
Załamałam się . Do moich oczu napłynłęy łzy . Nie mogłam uwierzyć że moje idealne życie było tylko snem . 

Nawet nie wiesz jaki ból sprawiło mi twoje odejście .

Minęły już ( aż ) dwa dni . Chciałam się wyrwać z tego okropnego miejsca ale jeszcze nie mogę .
Cały czas zastanawiam się nad moim " życiem " nie wiem dlaczego . Nie wiedziałam że mój mózg stać na stworzenie świata . Dziwna jestem . Do mojego pokoju weszła Sara
- Czeeść siostrzyczko - wydarła się
- Siema
- ...
- Czego chcesz ?
- Opowiedz mi ten twój .. sen życia
- Nie - powiedziałam stanowczo
- Dlaczego ?
- Bo nie
- Proszę
- Moim narzeczonym był Louis William Tomlinson . Mieliśmy dwójkę dzieci a Harry  Styles się we mnie zakochał . A ty w nim . Koniec . Zadowolona ?
- Nie bardzo
- Trudno
- Pogramy w butelkę .
Spojrzałam na siostrę krzywo . Ja tu leże, ubolewam a ona chcę ze mną grać w butelkę .
- Nie mamy butelki - odezwałam się
- To ja pój ..
- Nie ja idę .
W progu zatrzymała mnie pielęgniarka, tłumaczyłam jej chyba 15 minut czemu wstałam . Tak czy inaczej zaprowadziła mnie do łazienki jak małe dziecko . Kiedy grzecznie jej podziękowałam ta poszła załatwiać swoje sprawy, spierniczyłam piętro niżej . Tak się poświęcam dla głupiej butelki jakby Sara przynieść jej nie mogła . Wracając potknęłam się i wylądowałam na jakimś gościu . Ten szybko wstał i mi pomógł .
- Przepraszam - wydukałam
- Nic się nie stało
Zostawiając go na środku korytarza szybko ruszyłam w stronę swojej sali .
- Co tak długo ? - spytała Sara kiedy stanęłam w progu
- Aaaa bo wpadłam na ładnego chłopaka i ten teges .. zostawiłam go tak na środku korytarza .
- Odechciało mi się grać w butelkę
- Mam Focha !
- To idę
- To pa - pomachałam jej i położyłam się na łóżko .

***

Po tygodniu mogłam wyjść ze szpitala, pakowałam swoje rzeczy gdy do mojej sali wbiegła Sara
- Gotowa ? - spytała
Zaśmiałam się
- Oczywiście .
W drodze po wypis panowała niezręczna cisza . Przerwałam ją
- Umm.. Sara, tak właściwie dlaczego leżałam w szpitalu ?
- Miałaś wypadek - odpowiedziała krótko
Przed szpitalem stała mama, zaczeła mnie przytulać wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do domu . Zatrzymaliśmy się pod kamienicą wyłożoną czerwoną cegłą, trawniki równo przycięte i wszędzie kwiaty w chabrowym kolorze .
- Umm.. przecież my tu nie mieszkamy - powiedziałam zdezorientowana
-  Mieszkamy - odparł tata
Mama zaprowadziła mnie do mojego " nowego " ale starego pokoju . Wszystko tu było takie same . Na przeciw drzwi stało dwuosobowe łóżko pościelone narzutą w panterkę, obok łóżka stał stolik nocny a na nim lampka nocna i zegarek . na prawej ścianie znajdowała się wielka szafa a obok niej wisiało lustro na którym widniało wielek naklejek i różnych rzeczy, na lewej ścianie znajdował się wielki obraz a pod nim biurko, na nim spoczywał laptop . Na podłodze znajdował się biały, miękki dywan i pufa . Przy biurku były drzwi, otworzyłam je . Okazało się że prowadzą do łazienki . Łazienka była wyłożona kafelkami, w kącie znajdowała się wanna, po lewej stronie lustro a pod nim umywalka, prawą stronę zajmowała toaleta,mała szafka z ręcznikami i okno z fioletowymi zasłonami i kwiatkiem na parapecie . Spodobało mi się nowe mieszkanie . Było o wiele większe i miałam własną łazienkę .
Jutro środa, normalny dzień, trzeba rano wstać, iść do szkoły, przeżyć i wrócić . Wyciągnęłam z szafy piżamę i udałam się do łazienki, po długiej kąpieli dokładnie wytarłam swoje ciało beżowym ręcznikiem i ubrałam piżamę . Wygodnie położyłam się na łóżku, dokładnie przykrywając się pościelą . Zamknęłam oczy i udałam się w krainę Morfeusza .

Obudziłam się, tym samym przechodząc do pozycji siedzącej . Spojrzałam na zegarek który wskazywał 5:24 . Wstałam, pościeliłam łóżko i udałam się do łazienki . Wzięłam szybki przysznic i owinięta ręcznikiem podeszłam do szafy, trzymając ręcę na biodrach zastanawiałam się w co mam się ubrać .
Postawiłam na białą koszulkę, czarne rurki i czarno niebieskie Vansy . Rozczesałam się przed lustrem i zrobiłam lekki makijaż . Na ramię założyłam torbę i zeszłam na dół . W kuchni siedziała Sara jedząc jabłko i wpatrując się w telewizor . Pochwyciłam czerwone jabłko z miski i już miałam wychodzić kiedy zatrzymał mnie głos mojej siostry
- Poczekaj na mnie !
- Chodzimy do różnych szkół - zaśmiałam się
- No ale skąd wiesz jak dojść stąd do swojej szkoły ? Poza tym nie mam pierwszej lekcji i mogę cię odporowadzić .
- W sumie racja .
- Dopiero 6.55, usiądź obok swojej siostrzyczki i powgapiaj się w teleziwor jak mówią o koncercie Justina Biebera  we Francji gdy jakaś laska wyrwała mu włosy a inna zajebała Supra.
- Która godzina?!
- 6:55 !
Fakt, obie kochałyśmy Justina, usiadłam obok niej i wbiłam zęby w owoc . Słuchałam o napalonych francuzkach . Gdy skończyli nawijać o Bieberze, co się dzieje w kraju etc. była już 7:15 . Obie wyszłyśmy i po 10 minutach marszu znaleźliśmy się pod budynkiem do którego uczęszczałam .
- To pa
- Pa . - pożegnałam się z Sarą i przekroczyłam próg szkoły . Spojrzenia ludzi były skierowane na mnie, kilka dziewczyn zaczęło coś szeptać a kolesie gwizdać . Czułam się jak jakaś kosmitka w przecież chodzę tu nie od dziś . Udałam się do swojej szafki, wyjęłam książkę od angielskiego i udałam się pod gabinet 49 . Zajęłam miejsce przy oknie w ostatnim rzędzie . Było to moje ulubione miejsce . Nie za bardzo interesowało mnie co pani Campbell mówi więc włożyłam słuchawki w uszy i puściłam Justina Biebera . 10 minut przed dzwonkiem podeszła do mnie nauczycielka i zaczeła stukać obcasami swoich chińskich podróbek .
- Ładnie, Ładnie - powiedziała wyrywając mi słuchawki
Jęknęłam .
Poróbowałam wyrwać jej słuchawki ale schowała je do keiszeni żakietu .
- Dawno pani nie widziałam, na wagary się chodzi ?
- Nie - warknęłam skupiając się na stronie w podręczniku
- A gdzie ?
- Myśle że nie powinno to panią obchodzić - odparłam patrząc prosto w jej zimne, czarne oczy
- Chcesz telefon z powrotem, Walker ?
- Byłam w szpitalu, a teraz proszę oddać mi telefon bo pójdę do dyrektora
Kobieta odłożyłam mój telefon raze ze słuchawkami do piórnika i odeszła .

Ostatnią lekcja była chemia jednak nauczyciela nie było i mogliśmy iść do domu .
Wyszłam z budynku i zastanawiał się w którą stronę mam iść . Po 10 minutach krążyłam w kółko .
- Kurwa - powiedziałam pod nosem
Szłam ulicą kiedy obok mnie staneło czarne BMW . Okno zsuneło się w dół i moim oczom ukazała sie burza brązowych loków .
- Zgubiłaś się ? - spytał .
Momentalnie nogi się pode mną ugieły
- Nie .. skądże ...
- Na pewno ?
- No dobra tak zgubiłam się .
- Podwioze cię
Chłopak wysiadł i otworzył mi drzwi od strony pasażera .
- To gdzie jedziemy ?
- Na Queen Victoria Street
- Daleko się zapuściłaś - odparł z rozbawieniem
- Jak się 2 miesiące leży w śpiączce a potem jedzie się na drugą strone miasta bo rodzina sie przeprowadziła to chyba logiczne że nie znam drogi ze szkoły do domu . Choć moja siostra mnie odprowadziła ale ona chodzi do innej szkoły .
- Ciekawe, jak ci na imię
- Natalie, a tobie ?
- Harry
Harry przez całą drogę nucił sobie jakąś piosenkę a ja siedziałam cicho patrząc w okno .
Podjechaliśmy pod mój dom, rozpiełam pas i wysiadłam przez drzwi które Harry dla mnie przytrzymał .
- Emm .. dzięki za podwiezienie - odparłam i posłałam mu szczery uśmiech .
- Jedno dziękuje nie wystarczy - z szemlowskim uśmiechem podszedł do mnie i po prostu wpił się w moje usta . Smakował miętową gumą . Jedną ręką objęłam go wokół szyji a drugą wplotłam w jego loki, oddwzajemniając pocałunek . Chłopak zaczął składać na mojej szyji mokre pocałunki . Wrócił do moich ust, przejechał językiem po mojej dolnej wardze, włożył mi język do buzi  przez chwilę walczyliśmy ale ja się poddałam . Badał wnętrze moich ust, następnie wrócił do szyji na której zrobił mi malinkę . Oderwał się ode mnie i uśmiechnął . Wręczył mi kartkę z rzędem cyferek i wsziadł do auta odjeżdżając z piskiem opon . Wbiegłam po schodach do mieszkania i zatrzasnęłam drzwi .
- Nat chodź na chwilkę - z kuchni dobiegł krzyk mojej rodzicielki
- Co się stało mamo ? - spytałam opierając się o framugę
- Co to za chłopak z którym się całowałaś ?
- Ja się z nikim nie całowałam ! - udałam debilke
- Nie, ja
- No kto wie ..
- Oj córciu .. to twój chłopak ?
- Nie, odwiózł mnie bo NIE MOGŁAM TRAFIĆ DO DOMU !
Mama zaśmiała się i dalej coś gotowała
- Pomóc ci ?
- Nie . poradzę sobie
Udałam się do swojego pokoju w którym położyłam się na łóżku i wpisałam numer Harrego do telefonu .
- Ten dzień wcale nie był taki zły - szepnęłam

***
Przepraszam że przez miesiąc nic nie napisałam :c
Tak więc zakończyłam już pierwszy sezon .
Dodałam nową podstronę o naziwe " Pytania do bohaterów " specjalnie założyłam aska dla was . Zmieniłam również wygląd bohaterek więc sprawdźcie :D jak widzicie rozjebałam całą fabułę .. ale co tam raz się żyje XD
Do tego zrobiłam zwiastun, ale pizda mi się cała usunęła -.- Niedługo pojawi się szablon dlatego dodałam juz button .

piątek, 1 marca 2013

23 : " Kochaanie, kotkuu, słoneczko, ptysiuu, misiaczku! "

- Czy ty uważasz że nie umiem zrobić głupiego prania ?
- No wiesz .. tak uważam skoro potrafisz spalić mleko to chyba pranie nie idzie ci najlepiej ..
- To ze raz spaliłem mleko nie znaczy że prania nie umiem robić
No dobra jak tam sobie chcę ale ja wiem swoje, mam cycki wiem wszystko ..
- Do you really, really, really wanna go hard - zaczęłam sobie podśpiewywać
Z kieszeni spodni wyciągnęłam telefon, wybrałam numer do Sary
N: Cześć młoda .. co u ciebie ?
S: Siema . Tyle razy mówiłam . nie mów do mnie młoda . nudzi mi się
N: No to wbijaj
S: A jest Harry ?
N: Nie ma Harrego
S: Więc nie skorzystam ..
N: Czekaj ! Chyba Harry podjechał .. tak wszedł do domu .. Harry co tam gadasz ? Chcesz się spotkać z Sarą . Ale ona nie chcę przyjść !!
S: Zaraz będę !
N: Czekamy
Moja siostra jest taka naiwna ale i tak ja kocham XD
Po 15 minutach biegłam do drzwi . Otworzyłam je z wielkim bananem na ryju .
- Czeeeeeść !!
- Siema
Kiedy Sara stała już w " przedpokoju " zatrzasnęłam drzwi na co ona aż podskoczyła .
- Wiesz co mała ?
- Mówiłam ci coś na ten temat ..
- Ale .. no wiesz chodź usiądziemy wszystko ci opowiem ..
- O co ci chodzi ?
- No wiesz ... tak jakby .. Harrego tu nie ma ..
- Przeżyję to .. - odparła i mnie przytuliła
- Duuuusisz mn..ie !! L.O..UI..S !! Ra..tu..nk..u !!
- Superman is here !! - Louis niczym superhiroł  wkroczył do pomieszczenia ale po chwili wybuchł gromkim śmiechem .
- To było bardzo śmieszne .. - odparłam kiedy Sara mnie puściła - A ty .. - zwróciłam się do Louisa - miałam zamiar zrobić dla ciebie ciasto marchewkowe z figurką Kevina ale się rozmyśliłam .
- CIASTO MARCHEWKOWE ? Z KEVINEM ? Nie no nie, nie, nie, nie przez ciebie nie dostanę ciasta ! Ty zła kobieto ..
- A nie możesz iść do cukierni i może kupić ?
- Nie mogę bo tam nie jest takie dobre !
- No widzisz siostro
- Może ja też upiekę ci ciasto ? - zaproponowała
- Dwa ciasta marchewkowe .. ale z Kevinem ?!
- Taa .. ale kto to ten Kevin ?
- Ty nie wiesz kto to Kevin ! Kim ty jesteś ?
Pomimo że Louis jest idiotą, czasami robi wiochę, ale kocham go ponad wszystko . Nie wyobrażam sobie życia bez niego . Fakt . Na początku wydawał mi się tylko zwykłym durniem ale z czasem .. zaczęliśmy się spotykać, " przyjaźń " między nami przerodziła się w coś większego . Byłam najszczęśliwszą osobą na świecie kiedy taki zdenerwowany z trzęsącymi dłońmi wręczył mi bukiet składający się z 121 czerwonych róż, zadał mi to pytanie ! . Czułam się wyjątkowa, nie liczyło się dla mnie to że wokół jest tłum ludzi gapiący się na nas, Byliśmy tylko Ja i On  .
- Nat, żyjesz ?! - z przemyśleń wyrwał mnie głos Louisa
- Nie . Umarłam i stanęłam obok - odparłam ironicznie - Po prostu wspominam dawne czasy ... - dodałam całując go w policzek
- Dawne ? - powtórzył
- Tak .. no wiesz 121 róż i takie różne rzeczy ..
- Aaaaaaa
- Jesteście tacy słodcy .. aż zwymiotować można ! - skomentowała Sara
- No wiesz .. Staramy się mała xd
- Ty też musisz tak na mnie mówić ? - oburzyła się
- Jak ?
- No MAŁA !!
- Czyli działa to na was dwie ?
- Tak - powiedziałyśmy równocześnie
- Ciekawe - odpowiedział i wyciągając telefon zniknął w głębi domu .
- Ja chyba będę się zbierać .
- Tak szybko ??
- No muszę jeszcze zakupy zrobić xd
- No dobraa to cześć !!
- Pa !


-  Kochaanie, kotkuu, słoneczko, ptysiuu, misiaczku! - usłyszałam z góry
Zignorowałam to . Najwidoczniej leniwa część mnie wzięła górę . Siedziałam na twitterze, po chwili dostałam wiadomość od Louisa .
" Jeśli zaraz nie przyjdziesz na górę zrobię ci największy spam w historii twittera ! xx " 
Zaczęłam się dziko śmiać, chwilę siedziałam i wgapiałam się w ekran nie wiedząc co odpisać
" Hahahaha, Czekam ! :) Xxx " 
Zamknęłam laptopa i na palcach udałam się na górę .
- Co się stało ? - spytałam
- Mam do ciebie pytanie !
- Nie .
- Nawet nie wiesz o co chciałem zapytać !!
- Nie zrobię żadnego striptizu, nie nagramy filmu porno i nie zrobię ci tego ciasta
- No to już nic
- Mogłeś ruszyć dupsko albo napisać o tym na twitterze
- No przecież napisałem !!
- Ja cię czasami nie ogarniam

***
Chciałam jeszcze napisać scenkę 18+ ale to w następnym rozdziale XD
Niedługo koniec pierwszej części .. chyba zrobię zwiastun dla drugiej
Miał pojawić się dzisiaj i jest o 23:45 ;)